niedziela, 1 czerwca 2014

Grill w Obserwatorium Astronomicznym.

       Maj w tym roku był niezwykle zamotanym miesiącem, który zakończyłam całkiem przyjemnym akcentem, a mianowicie grillem w Obserwatorium Astronomicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Długo się wahałam nad pójściem, bo to w sumie sobota po południu i pogoda taka niepewna i lepiej w domu posiedzieć, ale koniec końców wybraliśmy się. I była to naprawdę dobra decyzja. Z wielu względów. ;)


    
Po pierwsze, pod obserwatorium wylądowałam już w październiku zeszłego roku, podczas spaceru po bunkrach ze znajomymi, co zostało ładnie opisane w notce. Wtedy jednak mieliśmy pecha i nikt nie wpuścił nas na teren uniwersytecki, więc oglądaliśmy go tylko zza płotu. Tym razem, nie tylko zrobiliśmy sobie spacer po całej okolicy, ale również załapaliśmy się na wycieczkę po bunkrze. Prowadził ją jeden z tamtejszych wykładowców i mieliśmy naprawdę doskonały, prawie godzinny wykład. Słuchało się z prawdziwą przyjemnością, zwłaszcza że można było się dowiedzieć bardzo ciekawych rzeczy, przedstawionych w bardzo przystępny sposób. Generalnie, teren obserwatorium został podarowany przez wojsko w latach sześćdziesiątych, z okazji sześćsetlecia Uniwersytetu. Trzeba przyznać, iż fort Skała, w którym byliśmy jest naprawdę doskonale zachowany, brakuje tylko armaty. ;) Zresztą, był to jeden z najnowocześniejszych bunkrów, jakie zostały zbudowane w pasie Twierdzy Kraków. Najnowocześniejszy w dziewiętnastym wieku oczywiście. ;) Ale wrażenie robi do tej pory. ;)

fort z zewnątrz.
fort i fosa.
zasłuchana wycieczka.
wejście do fortu pełne staroci. :)
widok z otworu strzelniczego na fosę.
       Obecnie Fort Skała prezentuje się nadal niezwykle dostojnie i majestatycznie, niesamowicie wyglądają radioteleskopy umieszczone na jego dachu. Spora zresztą część wykładu była poświęcona astronomii i różnym zagadnieniom, typu co możemy zrobić jak będzie na nas leciał wielki meteoryt bądź jak dolecieć na Marsa i czy faktycznie jest gdzieś w przestrzeni kosmicznej wielka chmura wypełniona spirytusem. Ciekawe było to, że nie tylko pan przewodnik doskonale orientował się w temacie, ale także spora część wycieczki miała mniej więcej jakieś pojęcie, więc rozmowy były naprawdę interesujące. Dlatego też oprowadzanie trwało dłużej niż się spodziewaliśmy. ;)
radioteleskop i w tle teleskop optyczny.

zasłuchana wycieczka przy teleskopie.
teleskop optyczny.

















trochę chętnych do zwiedzania było.
pan przewodnik.
w takich warunkach aż chciałoby się studiować.:)
   
      Po drugie, poza kwestiami naukowymi, było również to, co misie lubią najbardziej, czyli jedzenie. A dokładniej- góry jedzenia, bowiem Samorząd Studentów Wydziału Fizyki, Astronomii i Informatyki Stosowanej UJ naprawdę stanął na wysokości zadania. Dawno nie widziałam tak sprawnie zorganizowanego wydarzenia, a przede wszystkim- takiego zaopatrzenia. ;) Początkowo siedliśmy sobie przy stołach, razem z resztą ludzi, ale w sumie dziwnie było tak siedzieć z obcymi, więc przenieśliśmy się na kocyk, który zapobiegawczo zapakowaliśmy ze sobą. Przydał się i to bardzo, bowiem wyszło nawet słoneczko i można było się na nim uwalić i spokojnie poczytać książkę grzejąc się w jego promieniach. Do tego zimne piwo- żyć nie umierać. ;)

kiełbaska z sosiczkiem czosnkowym.
kurczaczek.
kolejka do grilla.
nawet burger się znalazł.
najpyszniejsze zestawienie całej imprezy.
czasem trzeba było chwilkę poczekać.
przykładowo na wegetariańskiego szaszłyczka.
       Muszę przyznać, iż był to naprawdę idealny sposób na spędzenie sobotniego popołudnia, Samorząd Studentów miał naprawdę bardzo dobry pomysł. Oprócz pysznego jedzenia, rewelacyjnego otoczenia, które zupełnie nie kojarzyło się z nauką ani uniwersytetem, były również koncerty. Zaskakującym faktem był dla mnie udział sporej części grona pedagogicznego, które też całkiem nieźle się bawiło. Generalnie jednak przeważały roześmiane grupki studentów wylegujące się beztrosko na kocach. W końcu jeszcze aż dwa tygodnie do sesji. ;) I tym pozytywnym akcentem kończę dzisiejszą notkę, wracając do nauki, bo jutro niestety poniedziałek i na dobry początek tygodnia- kolokwium zaliczeniowe. Buziaki. ;)

radioteleskop na koniec. :)
~~Madusia.

20 komentarzy:

  1. Ale pyszności tam serwowali. I jeszcze miejsce super.

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wpis, zdjęcia również.:)
    Aż jeść mi się zachciało od tych zdjęć.:)
    Pewnie świetnie się bawiłaś.:)
    http://piotrleciak.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Od prawie 2 miesięcy mam ochotę na kiełbaskę z grilla, może jak wrócę do domu na wakacje to wreszcie uda mi się ją zjeść:)
    Tymczasem widzę, że zaserwowali Wam naprawdę bardzo różnorodne jedzonko :)
    Co do bunkra to faktycznie robi wrażenie nawet już na zdjęcia, pewnie niezapomniane przeżycia? :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. musiało tam byc fajnie ! ;) burger ♥
    www.allex096.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne są takie akcje, podczas których można zwiedzić miejsca na co dzień niedostępne. A jak przy okazji serwują takie smakowitości - trudno się nie wybrać :)
    U mnie też szykuje się sesja, ale zaczęło się "przedsesie", które jest zdecydowanie gorsze :)
    Powodzenia na zaliczeniach :)

    http://geocachingpomojemu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mega fajna, rozwojowa wycieczka. No tak, armaty tylko tam brakuje! :P

    OdpowiedzUsuń
  7. świetne miejsce :) wybrałabym się z chęcią:D

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne zdjęcia :)
    zapraszam do mnie i do obserwacji jeśli Ci się spodoba :*
    http://fashionkludi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Ojej, jakie pyszności! :P Że też akurat muszę być głodna w tym momencie... Pozdrawiam :)

    klaudr.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny post :)! Masz dar pisania .A zdjęcia c u d n e.
    Zapraszam:
    mystersdaria.blogspot.com
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Grill w takim miejscu musiał być niesamowity, ja mam nadzieję że uda mi się być w niedzielą w Krakowie, festiwal kolorów to moje kolejne marzenie.

    http://milionioliwka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. jeju musialo byc cudownie - ten grill fantastyczny!
    poklikasz? weźmiesz udział w konkursie?
    dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. zazdroszczę wyjścia, te jedzonko z grilla wygląda przepysznie <3

    endrie-katrin.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. oj na grilla bym poszła;d
    www.kataszyyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. haha bardzo fajnie :)
    NEW POST www.rumeur-rose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Widać, że było świetnie :D
    I to jeszcze w takim miejscu ^^

    http://kiokuwomegurasete.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Poszłabym na grilla! <3
    Jedzonko wygląda mega pysznie! :)
    Świetny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  18. kurczaczek najlepszy , mniam :))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. :)
Jeśli możesz, zostaw adres, będzie łatwiej mi się odwdzięczyć. :)
I nie pisz obs za obs, jeśli chcesz- zaobserwuj. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...