Dzisiaj notka bardzo sentymentalna, bo
i powód jest zacny- rocznica założenia bloga. Wszystko zaczęło
się od pomysłu wyprawy na Tall Ships' Races, którą miałam opisać
właśnie na tym blogu, ale nie do końca mi to wyszło. W sumie-
wcale mi to nie wyszło, bo właściwie niewiele na ten temat napisałam. ;) A że przygoda była pierwszorzędna, to warto o niej opowiedzieć. :) Zanim jednak zacznę, chciałabym podziękować wszystkim za obecność, za rosnącą liczbę wyświetleń i obserwatorów, za coraz więcej pozytywnych komentarzy, które sprawiają, że to pisanie ma sens. Dziękuję i zapraszam. ;*
