niedziela, 15 lipca 2018

Podróż jak ze snu: tańczące fontanny w Dubaju.

      Skończył się czerwiec, zaczął się lipiec i już przeleciała go połowa, a mnie dalej nic się nie chce. Powiem Wam, że wcale nie jest to przyjemny stan i strasznie ciężko się zmobilizować, żeby zrobić coś konstruktywnego. I kończące się dzisiaj Mistrzostwa Świata niewiele mają z tym wspólnego, mimo iż większość spotkań udało mi się obejrzeć. ;) Mam nadzieję, że w finale wygra Chorwacja, bo już od pierwszego meczu podobało mi się, że tak bardzo chce im się grać. Widać było prawdziwą pasję, którą zawsze dobrze się ogląda. Podobnie jak w życiu - z pasją o wiele łatwiej zabrać się do pewnych rzeczy. Stąd właśnie wzięła się dzisiejsza notka - bo przecież lubię pisać, lubię opowiadać i wreszcie naszła mnie wena do tworzenia, a że obiecałam, że następną opowieścią będzie pokaz fontann w Dubaju - na niego właśnie teraz Was zapraszam. :)

niedziela, 10 czerwca 2018

Zaczytana Madusia: majowy stosik, czyli co przeczytałam w maju. :)

       Tegoroczna wiosna to jest wyjątkowo letnia i trochę się obawiam co to będzie się działo z temperaturą w ciągu tych wakacyjnych miesięcy. Przyznam szczerze, że w takim upale dość średnio funkcjonuję i głównie kryję się w zaciszu mieszkania i zaczytuję się kolejnymi książkami. ;) I nawet w przypadku tak zajętego miesiąca jakim był maj trochę tych książek pochłaniam. ;) W zeszłym miesiącu wyszło ich piętnaście i sama jestem zaskoczona, że aż tak dużo. ;) Ale tak to bywa, gdy się ma ich tak wiele, a wszystkie bardzo ciekawe. ;) W sumie ostatnio mam to szczęście, że nie natrafiam na naprawdę słabe książki, tylko sięgam po te, które mają szanse mi się spodobać i w maju tak dokładnie było. Zapraszam Was na pierwsze w historii blogaska (mam nadzieje, że nie ostatnie ;p) czytelnicze podsumowanie miesiąca. :) 


poniedziałek, 4 czerwca 2018

Podróż jak ze snu: pustynne safari pod Dubajem. :)

          Uff, pogoda przez ostatnie kilka dni daje nam naprawdę nieźle w kość - upały, burze i tak na zmianę. Taka temperatura zdecydowanie przypomina mi nasz zeszłomiesięczny pobyt w Dubaju, gdzie już na początku maja jest po prostu upalnie - nie zdarzyło się, żeby słupek rtęci spadał poniżej trzydziestu kresek. Wbrew pozorom "najchłodniej" i najprzyjemniej było na pustyni pod Dubajem, która jest chyba obowiązkowym punktem każdego wyjazdu do tego miasta. Nam szczęśliwie tak się złożył wyjazd, że od razu po przylocie mieliśmy w miarę wolny dzień (wylecieliśmy przed północą z Krakowa i wylądowaliśmy koło 7 rano w Dubaju) i mogliśmy się wybrać na wycieczkę. Oczywiście skorzystaliśmy z okazji i postanowiliśmy na własnej skórze przeżyć pustynne safari. I to właśnie o nim chcę Wam dzisiaj opowiedzieć. :)

czwartek, 31 maja 2018

Zaczytana Madusia: na co czekam w czerwcu, czyli zapowiedzi czytelnicze.

       Dobrze się złożyło, że ostatni dzień maja jest świętem i można spokojnie odpocząć i ogarnąć wszystkie zaległe sprawy (a przynajmniej ich większość). Koniec miesiąca to idealna pora, żeby przedstawić zestawienie najbardziej mnie interesujących książkowych zapowiedzi czerwca. Na szczęście nie ma ich zbyt wiele, bo po majowych szaleństwach już naprawdę powoli brakuje mi miejsca w mieszkaniu. Postanowiłam też od czerwca wrzucać tutaj zestawienia przeczytanych przeze mnie książek i to majowe pojawi się w ciągu najbliższych dni. ;) Generalnie chciałabym dążyć do tego, żeby posty książkowe i podróżnicze pojawiały się na przemian, chociaż wiadomo, że w nagłych przypadkach może ta równowaga być zachwiana. ;) A dzisiaj dla umilenia dnia wolnego zapraszam Was na zestawienie premier czerwca. :)


niedziela, 27 maja 2018

Podróż jak ze snu: migawki z Dubaju.

     Ależ zamotany i zmienny ten maj jest. Dzisiaj nie będę się wyjątkowo długo rozpisywać, bo jeszcze nie czuję się na siłach, chciałabym Wam jednak pokazać kolejne migawki. Po wyprawie do Czech wróciliśmy na dosłownie kilka dni do Krakowa, żeby przepakować walizki i przygotować się do kolejnej podróży. Tym razem nieco dalszej, bo aż na inny kontynent. ;) Była to moja pierwsza podróż poza Europę i nieco się tym faktem stresowałam (tak jak milionem innych rzeczy, ale o tym później), ale było naprawdę świetnie. Dubaj, bo właśnie to niesamowite miasto było celem naszej wyprawy, jest miejscem, które zdecydowanie warto zobaczyć choć raz na własne oczy. I kilkanaście migawek z niego dzisiaj dla Was przygotowałam, a więcej oczywiście będzie w następnych postach, na które już teraz serdecznie Was zapraszam.

czwartek, 3 maja 2018

Czeska majówka: migawki z wyjazdu. :)

      Maj jest absolutnie moim najulubieńszym miesiącem, a tegoroczny ma szansę zasłużyć na miano najlepszego. ;) Na razie jednak nie chcę zapeszać, chociaż zaczął się wprost doskonale, bo byliśmy z wizytą u naszych południowych sąsiadów. Podróż po Czechach planowaliśmy od ponad trzech lat i dopiero w tegoroczną majówkę udało nam się część tych planów urzeczywistnić. :) I przyznam szczerze, że jestem totalnie oczarowana tym krajem i na pewno wrócimy tam jeszcze kiedyś, bo wszystkiego zobaczyć nam się nie udało. Dzisiaj chcę Wam pokazać kilkanaście migawek z tego, co zobaczyliśmy i zwiedziliśmy i o czym pewnie sporo jeszcze tutaj napiszę. :) Mam nadzieję, że zdjęcia spodobają się Wam równie mocno jak i mnie. :)

Praga - w tle Hradczany i Most Karola.

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Mój własny Kraków: wiosna na Zakrzówku.

       I wreszcie przyszła wiosna. I świat się zazielenił, ptaszki radośnie ćwierkają nam za oknem, a nasze świntuchy szaleją na punkcie świeżej zielonej trawy. I jak tylko ciepło i słonecznie się zrobiło, to od razu człowiekowi chce się żyć i jakoś funkcjonować poza domem i kocykiem. I dlatego też w sobotę wyruszyliśmy na pobliski Zakrzówek, żeby móc się tą cudną wiosną pozachwycać. I ten właśnie spacer chcę Wam dzisiaj pokazać. ;) Nie będzie to zbyt długa notka, bo wiosna wiosną, ale przeziębienie nie wybiera i oczywiście od piątku kicham i prycham. ;) Ale się nie poddaję. ;)

czwartek, 12 kwietnia 2018

Zaczytana Madusia: na co czekam w kwietniu, czyli zapowiedzi czytelnicze.

       Wiadomo, że najcięższy jest powrót do życia po urlopie. ;) I ja właśnie przeżywam taki szok, z którym radzę sobie raz lepiej, a raz gorzej (np. gorzej było wczoraj, dzisiaj liczę, że forma będzie zwyżkować) i dlatego też trochę się opóźniłam z kwietniowymi zapowiedziami. Już prawie połowa miesiąca, a ja spieszę z notką na ten temat, ale i tak sporo ciekawych premier jeszcze przed nami. ;) Chociaż ich zatrzęsienie będzie w maju, który ogólnie u mnie też będzie wyjątkowo zakręconym miesiącem. ;) Ale na razie - książkowe premiery kwietnia!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...