Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Targi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Targi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Żeby 2019 nie był gorszy! :)

       Sylwester! Kończymy rok 2018 i z nadzieją witamy dzisiaj w nocy ten nowy - 2019! Witamy z nadzieją, że będzie dla nas łaskawy i wiarą, że nie będzie gorszy niż ten, który dzisiaj żegnamy. Osobiście nie mogę za bardzo narzekać na ostatnie trzysta kilkadziesiąt dni, bo w większości były to dla mnie dobre chwile, chociaż przeplatały się z tymi smutnymi. Trochę tylko w końcówce roku zaniedbałam blogaska, ale w ramach postanowień noworocznych (których w sumie nie robiłam od bardzo dawna, ale chyba warto do nich wrócić) odświeżam go i wracam do pisania z nowymi pomysłami. ;) Przez ten rok całkiem sporo fajnego materiału nazbierałam i chciałabym się nim tutaj wreszcie podzielić. Liczę, że mi się to uda. A Wam wszystkim z całego serduszka życzę wszelkiej pomyślności w tym nowym roku i spełniania kolejnych marzeń! I zapraszam na krótkie podsumowanie 2018! 

z nadzieją w przyszłość!

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Żeby 2018 nie był gorszy! :)

         Tradycyjnie na zakończenie roku pisałam notkę podsumowującą, która teraz nieco się obsunęła w czasie i zamiast na koniec, będzie na początek nowego roku. ;) 2017 był dla mnie całkiem udany i dość mocno zakręcony, więc taka zmiana idealnie do niego pasuje. :) A od jutra już nie patrzymy wstecz, tylko przed siebie, bo znów głowę pełną marzeń, pomysłów i planów mam. Pytanie tylko jak z ich realizacją wyjdzie, gdyż ostatnio z czasem na wszystko mam mały problem, ale może w tym roku się uda. W końcu kupiłam sobie planner, więc może i zaplanować się coś uda! ;p A Wam wszystkim z całego serduszka życzę wszelkiej pomyślności w tym nowym roku i spełniania kolejnych marzeń! I zapraszam na krótkie podsumowanie ostatnich trzystu sześćdziesięciu pięciu dni. :))

w stronę słońca! 

wtorek, 23 maja 2017

Zaczytana Madusia: Warszawskie Targi Książki. :)

       Taki sobie ten maj w tym roku. Pogoda średnia, sporo pracy, więc nie bardzo mam siłę na cokolwiek i dlatego samą siebie zaskoczyłam decyzją, żeby wybrać się w minioną sobotę do Warszawy na Targi Książki. Po zeszłorocznych w Krakowie miałam bardzo złe wrażenie, dlatego martwiłam się, że w Warszawie może być jeszcze gorzej, ale zaryzykowałam. I wiecie co? Zupełnie tego nie żałuję, bo ta sobota w naszej stolicy była naprawdę niezwykle udana. Aż żałowałam, że nie zostałam do niedzieli. ;) W przyszłym roku na pewno na więcej niż jeden dzień pojadę, tak sobie postanowiłam. :) A o moich zachwytach możecie przeczytać poniżej, tylko ostrzegam - będzie ich naprawdę sporo. ;))

sobota, 31 grudnia 2016

Żeby nadchodzący nie był gorszy. :)

       I już tradycyjnie na zakończenie roku notka podsumowująca o takim samym zacnym tytule będącym zarazem najszczerszym życzeniem noworocznym. Osobiście bardzo się cieszę, że ten rok przeleciał bardzo szybko i że się już kończy, bo do najlepszych nie należał. Nie ma się jednak co oglądać za siebie, trzeba zrobić wszystko, żeby 2017 był lepszy. Pomysłów i planów mam sporo, zobaczymy co będzie z ich realizacją. ;) A na razie życzę Wam wszystkim z całego serduszka wszelkiej pomyślności w tym nowym roku i spełniania kolejnych marzeń! I zapraszam na krótkie podsumowanie ostatnich trzystu sześćdziesięciu pięciu dni. :))

z nadzieją w przyszłość. <3

poniedziałek, 31 października 2016

Mój własny Kraków: Targi Książki. :)

     Nie za bardzo wiem jak zacząć, co zdarza mi się po raz pierwszy odkąd piszę tego blogaska. Teraz jestem jednak w takim momencie swojego życia, że też nie bardzo wiem co dalej - egzamin mi nie poszedł, więc pozostaje wymyślenie planu B. Zawsze byłam w tym dobra, a zmiana przeróżnych założeń przychodziła mi stosunkowo łatwo, ale teraz mam kryzys. I tak od kilku dni snuję się nieco bez sensu. Staram się jednak trzymać i nie załamywać, w końcu świat się nie skończył, a życie toczy się dalej. I będzie dobrze, jeszcze nie wiem jak, ale na pewno dobrze. ;) W ramach pocieszenia wybrałam się w piątek na Targi Książki odbywające się w Krakowie. Udało mi się wygrać zaproszenie od jednej z księgarni internetowych, więc mimo kiepskiego nastroju, postanowiłam z niego skorzystać. Zdecydowałam się na piątek, żeby jeszcze przed weekendowym tłumem zobaczyć co i jak, bo aż wstyd się przyznać, ale nigdy wcześniej na targach książki nie byłam. W tym roku udało mi się za to wziąć udział w targach kosmetycznych w Bolonii, ale jak się okazało - nie ma porównania. ;) Zapraszam na moją wyjątkowo subiektywną relację (przy czytaniu należy wziąć pod uwagę, że gdy tam byłam, miałam naprawdę wielkiego doła, co bardzo oddziaływało na moje postrzeganie rzeczywistości ;p).

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...