niedziela, 12 października 2014

Jak dobrze nam zdobywać góry: jesienne Tatry.

       Wiadomym jest, że po całym ciężkim tygodniu, wypełnionym pracą i hasaniem na zajęcia oraz niespodziewanym i bardzo uciążliwym katarem jedyne o czym się marzy w sobotni poranek to długi i spokojny sen, a później totalne leniuchowanie. Pewnie właśnie dlatego w piątek wieczorem siedzieliśmy przy laptoku i planowaliśmy gdzie by tu się wybrać w góry. Zastanawialiśmy się początkowo nad Łysicą, później stanęło na Turbaczu i po zaplanowaniu całej trasy stwierdziliśmy jednak, że taki ładny dzień na jaki sobota się zapowiadała trzeba spędzić w miejscu, gdzie będą ładne widoczki. I w ten właśnie sposób zamiast się nieco w sobotę wyspać (bo w przypadku opcji z Turbaczem pobudkę planowaliśmy koło 8 rano) zerwaliśmy się punktualnie o piątej, żeby w miarę spokojnie dojechać na Łysą Polanę i wybrać się w Tatry, bo dawno nas tam nie było. A sezon górskich wędrówek warto zakończyć z przytupem. I tak właśnie go zakończyliśmy. :)

na zakończenie sezonu selfie w najbardziej mainstreamowym miejscu Tatr. :)

       Wyjeżdżaliśmy z Krakowa przed szóstą rano, więc ruch na Zakopiance nie był zbyt duży i droga minęła nam spokojnie. Generalnie jakiś większych korków nie było, ale i tak podróż zajęła nam nieco ponad półtorej godziny i przy wejściu do Tatrzańskiego Parku Narodowego w Palenicy Białczańskiej zameldowaliśmy się dokładnie o ósmej rano.

wschód słońca na Zakopiance.
jak na horyzoncie pokazały się góry aż musieliśmy się zatrzymać.
a w dolinach jeszcze mgły.
i księżyc nieśmiało też jeszcze świecił.

       Pierwszy etap naszej wędrówki był spokojny, bowiem wiódł prostą asfaltową drogą aż do Wodogrzmotów Mickiewicza, gdzie od razu skręciliśmy w las wchodząc na zielony szlak, prowadzący do Doliny Pięciu Stawów Polskich.

spacerkiem do Wodogrzmotów.
i słynne Wodogrzmoty Mickiewicza.


       Widoki zapierały dech w piersiach, chociaż to był dopiero sam początek wędrówki. Zielony szlak był dość uczęszczany i co kilka chwil mijaliśmy kogoś pozdrawiając się radosnym "cześć" czy "dzień dobry". Nawet nie czuło się zmęczenia, chociaż droga wiodła chwilami dość ostro pod górę i to bardzo często po wielkich kamieniach bądź stopniach, za którymi średnio przepadam. Niemniej najgorsze było dopiero przed nami. ;)

widok na Dolinę Roztoki.

      Przy Rzeżuchach (1429 m.n.p.m) postanowiliśmy kontynuować drogę zielonym szlakiem, aby dotrzeć do wodospadu Siklawa (1669 m.n.p.m). Tutaj szlak dopiero dał nam w kość, bowiem nie dość, że naprawdę ostro w górę wiodła droga, część kamieni była wilgotna, tłok się zdecydowanie zwiększył, a i pogoda uległa gwałtownemu pogorszeniu. W momencie jakby ochłodziło się o kilka stopni, zaczął wiać naprawdę mocny zimny wiatr (aż chwilami miałam problem z utrzymaniem się na szlaku) i okolicę przed nami zasnuły nisko wiszące chmury. Nie przeszkadzało to jednak nikomu, wszyscy zachwycali się pięknem i bliskością największego wodospadu w Polsce.

podejście do wodospadu.
Siklawa.
chwilami naprawdę stromo było.

       Wejście na górę naprawdę nas zmęczyło, co było o tyle dobre, że nieco rozgrzani byliśmy i aż tak nie czuło się przejmującego zimna panującego dookoła nas. Najbardziej jednak zaskakujący był moment, gdy dotarliśmy do drewnianego mostku nad Wielkim Stawem. Tutaj dopiero było widać jak bardzo zróżnicowana pogoda potrafi być w Tatrach.

widok przed nami na Tatry, w tym na miejsce gdzie planowaliśmy iść.
a stąd właśnie przyszliśmy.

       I właśnie ta zróżnicowana pogoda była powodem zmiany naszych planów, bo jednak woleliśmy nie ryzykować i nie iść prosto w te chmury, zwłaszcza że nasze przygotowanie do takich warunków było słabe. Ale dzięki temu zyskaliśmy doświadczenie i wiemy czego nam brakuje do takich wypraw i co koniecznie musimy mieć przygotowane, gdy w przyszłym roku będziemy porywać się na Rysy. Teraz jednak postanowiliśmy iść do schroniska w Dolinie Pięciu Stawów Polskich, spokojnie zjeść śniadanie i zastanowić się nad dalszą drogą.


       Mieliśmy jeszcze nadzieję, że pogoda nieco się po tej stronie poprawi i będziemy jednak mogli iść zgodnie z naszym planem, czyli na Szpiglasowy Wierch. Niestety, nie zapowiadało się, że będzie lepiej. Ciągle tamte rejony tonęły w chmurach, więc postanowiliśmy ruszyć niebieskim szlakiem na Morskie Oko, gdzie żadne z nas nigdy wcześniej nie było.

obowiązkowa foteczka z plecami nie robi takiego wrażenia, gdy jest się opakowanym jak niemowlę zimą. ;)

       Nic o tym szlaku wcześniej nie czytaliśmy, ale zakładaliśmy, że skoro wiedzie na Morskie Oko, to na pewno dość prosty jest. I chociaż nie był, to jednak o wiele przyjemniej szło mi się tym niebieskim niż wcześniej zielonym, mimo iż ten drugi uchodzi za znacznie łatwiejszy. Chociaż podejrzewam, że miałabym odmienne zdanie, gdybym to właśnie niebieskim wchodziła. Początkowo dość mocno się wspinaliśmy, jednak droga wiodła naprawdę bardzo malowniczym szlakiem. I co najważniejsze, cały czas przed sobą mieliśmy niesamowite widoki, bowiem chmury pozostawały za naszymi plecami. A przed nami cały czas świeciło słońce. O wiele przyjemniej się tak szło. :)

jeszcze kontrolny rzut oka na stawy, ale chmury ciągle nad nimi wisiały,
więc patrzyliśmy już tylko przed siebie.
     
       Generalnie trasa szlaku niebieskiego wiedzie przez Świstówkę Roztocką w poprzek Opalonego Wierchu, później docieramy do wierzchołka Świstowej Czuby i tam odbijamy w prawo, aby dotrzeć do kotła Świstówki, gdzie powinny rozpościerać się piękne widoki na Wysokie Tatry górujące nad Morskim Okiem. Powinny, bowiem chmury dalej nisko wisiały i szczytów widać nie było. Na szczęście wcześniejsze fragmenty szlaku obfitowały w znacznie lepsze widoki i nawet chwilami można było dostrzec Trzy Korony w Pieninach.

po prawej Tatry Słowackie, mniej więcej na środku w oddali Trzy Korony.

       Schodzenie niebieskim szlakiem nie należało do najprostszych, bowiem chwilami było dość wąsko i ciężko było się mijać na kamieniach. Widać jednak było, że jest to naprawdę uczęszczana ścieżka, bo zdecydowanie więcej osób na niej spotykaliśmy niż na zielonym szlaku. Chwilami jednak zastanawialiśmy się, jak ci ludzie chcą ją przejść, bo jednak wspinaczki trochę było, a niektóre panie w bardzo uroczych kozaczkach prawie do kolan wchodziły. Naprawdę, niektórzy powinni ograniczać się do Morskiego Oka.

pierwsze spojrzenie na Morskie Oko.
najcięższy moment niebieskiego szlaku.
w oddali najwyższe szczyty Tatr.

       Wreszcie dotarliśmy do Morskiego Oka i od razu tego pożałowaliśmy. Tłok i hałas były niesamowite, wejście do schroniska tak trudne, że prawie zrezygnowałam z tradycyjnego kupowania kartki i przybijania pieczątki, ale stwierdziłam, że trochę tak głupio, skoro nigdy więcej nie zamierzam tu dobrowolnie przyjść. Jednak to zdecydowanie nie na moje nerwy, źle się czuję w takim tłumie. Machnęliśmy sobie tylko obowiązkowe foteczki i czym prędzej ruszyliśmy szerokim asfaltem w drogę powrotną na parking. Jeszcze chyba nigdy wcześniej żadna droga tak mi się nie dłużyła i chociaż tempo mieliśmy dość ostre, to i tak dotarcie do samochodu zajęło nam grubo ponad półtorej godziny.

nad szczytami dalej wisiały chmury.
tak to mniej więcej wygląda nad Morskim Okiem.

       Chociaż musieliśmy zmieniać plany to i tak nasza wędrówka zamknęła się w niewiele ponad dwudziestu kilometrach, które zrobiliśmy dokładnie w ciągu siedmiu godzin. Tatry nas nie rozczarowały, bo jednak widoki były niesamowite, żałowaliśmy tylko, że nie udało nam się dotrzeć tam gdzie planowaliśmy. Niemniej w przyszłym roku będziemy tam częstszymi gośćmi, bo przed atakiem na Rysy chcemy ze dwa-trzy weekendy poświęcić na zdobycie innych szczytów, żeby się nieco z Tatrami oswoić. Bo trzeba jednak przyznać, że to naprawdę piękne góry są. Szkoda tylko, że aż tak zatłoczone. ;)


~~Madusia.

77 komentarzy:

  1. Doskonale znam tą trasę:))
    http://polinska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. my też tak szliśmy ,tylko odwrotnie....:)

    OdpowiedzUsuń
  3. chce wakazja znow! http://witnessofmadness.blogspot.com/
    dodałam do kręgów, ty tez mozesz dodac? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widoki na takich trasach są bezcenne! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Tatry są prześliczne :)
    widoki - mistrzostwo :)
    obserwacja za obserwacje?
    http://lenettete.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Aktualnie moim marzeniem jest pojechać w góry:)
    Pozdrawiam cieplutko:) kiproovska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne zdjęcia i wgl to ja zazdroszze xd hahahah

    obserwacje za obserwacje? Daj znać u mnie
    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. O tak, taki kosmos że nie wiem xD
    Inna grupa to wgl, raz że nie mieli sali to jeszcze nauczyciel uznał,że nie przyjdzie bo po co xD ? w niedziele są ciekawsze rzeczy do robienia ;D
    Normalnie cyrk jak nie wiem ;D

    www.my-passion-foto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Widoki są bardzo piękne ♥ Szczerze to trochę zazdroszczę...
    Tak naprawdę nigdy nie byłam w górach, a bardzo chciałabym pojechać.
    Pewnie postaram się namówić ukochanego by się wybrać jeszcze w tym roku lub w przyszłym :3

    Pozdrawiam,
    Ginna
    http://the-world-of-ice-and-fire.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ się rozpisałaś, bardzo fajny opis :-) ja mino iż uwielbiam góry, muszę przyznać że nigdy nie byłam na Morskim Oku. Zawsze jak to zaplanujemy to wypada coś innego. Zazdroszczę wycieczki i gratuluję przebytych kilometrów na trasie :-*
    Pozdrawiam, www.lifeandchill.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też właśnie nigdy wcześniej nad Morskim nie byłam. :)

      Usuń
  11. Piękne widoki!
    www.roseoffashionblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne, bo polskie :) Ze szczytu są najpiękniejsze widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. i fajnie że stanęło na Tatrach, bo są niezwykle malownicze i fotogeniczne :) jednak gór, jako gór nie lubię - zdecydowanie wolę szum fal i niekończący się horyzont :)

    młodziutko wyglądasz!!

    www.xavilove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne zdjęcia. Super ze sobą wyglądacie. Pozdrawiam jusinx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. wow góry jesienią - coś niesamowitego !!

    OdpowiedzUsuń
  16. byłam tam we wrzesniu - miejsce piekne!! :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Też bym pozdobywała góry :) Przydałby się detox od internetu i przyblizenie do natury bo już zaczyna mnie przerażać to siedzenie na tyłku przed kompem. Fajne widoki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Cudowne zdjęcia, bo miejsca cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  19. wow zazdroszczę widoków :)

    http://jzabawa11.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję i odpowiadam: Nikon D700, a obiektywy z sesji to Sigma 85 1.4 i Sigma 80-200 2.8. PS Ale narobiłaś mi smaku na góry!

    OdpowiedzUsuń
  21. świetny post! ♥
    zapraszam do wzięcia udziału w giveaway na moim blogu organizowanym z firmą Sheinside! do wygrania 30$ :)
    więcej informacji tutaj

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie ma lepszej opcji na jesienny weekend jak wypad w góry. Jak zawsze u Ciebie przepiękne zdjęcia i genialne krajobrazy. My ostatnio odwiedziliśmy Bieszczady:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Super post! :)

    http://byjullie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  24. Widoki przepiękne! Na żywo pewnie wyglądają jeszcze lepiej niż na zdjęciach,zazdroszczę takiego spędzenia czasu ;)


    http://blonparia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. jakie piekne widoki! Az chciała bym tam byc :)

    Co do twojego komentarza to masz racje kolory zupelnie nie pasowaly mi do tej sesji dla tego cala wyszla czarno biala :D

    http://joannaruminska.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  26. śliczne widoki!
    jeśli możesz to poklikaj w kliki w poście u mnie!
    http://panmalofel.blogspot.com/2014/10/elegant-rock-supra-magazine.html

    OdpowiedzUsuń
  27. Jakie piękne widoki !!!

    Zapraszam do mnie : http://pinkimika.blogspot.com/#_=_

    OdpowiedzUsuń
  28. Jak ja kocham Polskie góry.. A tak dawno tam nie byłam...
    Śliczne zdjęcia, piękne widoczki ^^
    Też mieszkam w Krakowie :)

    Buziaki i zapraszam do mnie :**
    onlyimagin.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  29. zazdroszczę Ci takich wypadów w góry...mojego narzeczonego ciężko wyciągnąć na jakąś podróż:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój chłopak początkowo też nie był zwolennikiem jakichkolwiek wypraw, ale szybko się wciągnął i głównie teraz to on planuje nasze podróże. :)

      Usuń
  30. śliczne zdjęcie :)

    http://gumijagoda.blogspot.com/2014/10/black-beanie-nike-dunk-sky-hi.html
    Zapraszam ! jeśli możesz kliknij w pogrubione napisy na końcu notki

    OdpowiedzUsuń
  31. Cudowne widoki, uwielbiam góry, spacerujemy po nich razem z dziećmi :-) byliśmy na Morskim Oku i dalej aż na Rysach ( tam bez dzieci ) jak na razie to jesteśmy na etapie zdobywania Korony Gór Polski, pozdrawiam, śliczne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na Rysy się wybieram w przyszłym roku i też jestem w trakcie robienia KGP, chociaż to jeszcze długa droga przede mną. :)

      Usuń
  32. o jaaa jak pięknie góry są jednnak wspaniałym miejscem <3
    zapraszam http://martfotofashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  33. oj baaardzo dawno nie byłam w górach .... piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  34. W zeszłe wakacje zaliczyłam tą trasę i Morskie Oko to jest stanowczo to miejsce w Tatrach które należy omijać szerokim łukiem ze względu na jego popularność. Chociaż w te wakacje zauważyłam że Dolinę Pięciu Stawów zaczęły szturmować wycieczki, co tez utrudnia przejście samodzielnym turystom.
    Pewnie teraz góry są dużo mniej oblegane niż w lipcu-sierpniu. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ja byłam tam w tamtym roku o tej samej porze mniej więcej i też nad "Piątką" była taka pogoda. Na Wielkim Stawie były takie fale, że przypominał morze i aż pluskało z niego wodą w twarz. Jeśli chodzi o Morskie Oko, to mam podobne odczucia. I też robiłam zdjęcia na widokówkach, ale rok temu kupiłam sobie książeczkę PTTK i tam je sobie przybijam, żeby były w jednym miejscu i wpisuję trasy tak dla siebie po prostu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak w ogóle ostatnio zdałam sobie sprawę, że bardziej od Wysokich lubię Tatry Zachodnie. Tam pogoda jest jakby bardziej pewna, a stoki słoneczne. Trochę też mniej ludzi, bo większość wali w stronę Morskiego Oka :). Teraz marzy mi się przejście Czerwonych Wierchów. Świetny wpis, aż zachciało mi się w Tatry!!

      Usuń
  36. ciekawe widoki! chciałabym pojechać w góry :)

    ewamaliszewskaoff.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. A ja w górach niestety byłam tylko raz w życiu ;/
    pusta-szklanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. ja również uwielbiam góry i bardzo chętnie spedzam tam czas :) to jednak wspaniałe miejsca :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękne widoczki ! :)
    Ja w góry wybieram się w wakacje. Kocham długie wędrówki, a jeszcze widoki jakie tam są. C U D O :D


    www.oliviaa-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. genialny blog, świetna prowadząca :) będę zaglądać częściej :) buziaki

    nicoolblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Wspaniałe widoczki :)
    secretsoflifeblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  42. Piękne zdjęcia i ciekawa notka :) ! my też chętnie byśmy się wybrały w góry ale nauka w tym nie pozwala ;/.
    Pozdrawiamy ! :))

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja miałam kilka okazji pojechać w Tatry (ostatnio z 2-3 tygodnie temu), jednak jakoś jeszcze się nie odważyłam. Czuje respekt przed tymi górami. Trochę się ich nawet boję. Oglądałam niedawno zdjęcia brata z ostatniego wyjazdu. Śnieg po kolana, raki, łańcuchy i Kozi Wierch, Świnicy i kilka innych szczytów zdobytych. Trochę żałuję, że mnie nie było, a trochę się cieszę, że nie pojechałam, bo nie wiem czy bym dała radę. Mimo, że po górach chodzę od 2 roku życia :P Ale na takie spokojne wycieczki i dobrą pogodę chętnie bym się wybrała. W końcu nie trzeba od razu szaleć i przechodzić Orlej Perci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tomasz ostatnio miał fazę i oglądał różne filmiki na YT z Orlej Perci i już wiem, że pewnie nigdy się tam nie wybiorę. ale inne trasy są sympatyczniejsze i naprawdę fajnie się tam chodzi. zwłaszcza że im wyżej tym mniej ludzi (poza Kasprowym i Giewontem).

      Usuń
    2. Giewont też zdobyli. Ale Ci szaleńcy wstali baaardzo wcześnie i wschód słońca oglądali już ze szczytu jedząc pierwsze śniadanie :) Wtedy byli sami na szlaku. Chyba to dobry sposób na zdobywanie takich zatłoczonych miejsc :)

      Usuń
    3. podziwiam wszystkich, którzy na wschód słońca wychodzą na szczyty. ;)
      ale na Giewoncie też byłam, cztery lata temu i też akurat nikogo nie było, cały szczyt był dla nas. :)

      Usuń
  44. góry ! <3
    fajna wycieczka. Ja byłam ostatnio jedynie na Turbaczu :p
    obserwujemy?
    macchiatooo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Super zdjęcia :)

    Zapraszam do mnie w wolnej chwili :)
    http://the-fight-for-a-dream.blogspot.com/
    Każdy nowy obserwator jak i komentarz wywołują uśmiech na mojej twarzy :))

    OdpowiedzUsuń
  46. Jeju Tatry są cudowne!
    Ja byłam raz z rodziną i poszliśmy tylko na Morskie oko, nie dla mojej niewysportowanej rodzinki takie wędrówki! Jednak innym razem wybrałam się tam z przyjaciółmi i poszliśmy na Szpiglasowy Wierch, przechodziliśmy obok Siklawy, potem doszliśmy do Schroniska i wyszliśmy drogą wiodącą z drugiej strony morskiego oka. Pobudka o godzinie 4:00, powrót 22:00 ale na prawdę było warto! Chociaż czasem było faktycznie stromo, bałam się zwłaszcza kiedy szłam pod górę z łańcuchami, jednak ludzie chodzący w Tatrach są baaardzo mili, jak pisałaś pozdrawialiśmy się ciągle i pewna miła Pani pomogła mi wejść na bardzo stromą górę. 14 lat mam dopiero ale kocham góry!
    Miałaś rację, zapuszczać się w takie chumry nie ma co. Mnie też spotkał deszcz, ale tak niestety jest w Tatrach, nigdy nie wiadomo czego się spodziewać.. Oby do wiosny i następnych wędrówek! Buziaki! :)
    Dziękuję za komentarz u mnie i zapraszam ponownie! :)
    sandryyshen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widoki - cudo! Wyglądały jak namalowane!

      Usuń
  47. Dużo się rozpisałaś, nie dziwię się bo tych gór nie da się opisać jednym słowem.
    Boskie widoki!
    Pozdrawiam :)

    http://natasiak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  48. Bardzo ładne zdjęcia.
    A Szpigalasowy Wierch jeszcze zdobędziesz i Rysy też ;) Polecam Ci również Zawrat, Kościelec i Giewont (Giewont, tylko nie w sezonie :P)
    pozdrawiam
    http://katzebemol.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Giewont poza sezonem właśnie robiłam cztery lata temu. ;) a poza tym jeszcze na Krzyżne wchodziłam. ;) ale przed przyszłorocznym atakiem na Rysy na pewno trochę po Tatrach pochodzimy, więc pewnie tam gdzie pisałaś, wejdziemy. :)

      Usuń
  49. Jeeeejku jakie piekne widoki! *.*
    Aż przypomniało mi się jak zdobywałam szczyt Śnieżki :)
    Zechcialabys wpasc do mnie i ocenic moje zdjecia? Od niedawna zaczelam zaglebiac sie w swiat fotografii i chce wiedziec czy mi to wychodzi :) Moge liczyc na twoja szczerą opinie?
    Jesli blog ci sie spodoba, mam nadzieje ze zostaniesz moja czytelniczką :)
    Pozdrawiam cieplutko i zapraszam :)

    http://obiektyw-mym-okiem.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  50. Ale Wam doobrze! Nie byłam nigdy w Tatrach. Zazdroszczę bardzo! :)
    PS. Na moim blogu, specjalnie dla obserwatorów - starszego grona oraz tych zupełnie nowych - pojawił się konkurs, w którym do wygrania są buty Ugg Australia w wybranym kolorze. Mam nadzieję, że spodoba Ci się mój pomysł i weźmiesz udział :-) Ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  51. Piękne, klimatyczne foty, zazdroszcze wycieczki!
    xoxo
    http://pandamone.blogspot.com/2014/10/autumn-aurora.html
    FANPAGE: https://www.facebook.com/Pandamone

    OdpowiedzUsuń
  52. Uwielbiam ten moment, kiedy jedzie się samochodem w góry i nagle zaczynają się one wyłaniać na horyzoncie.
    A co do samego szlaku, to moja ulubiona trasa w Tatrach - nad Morskie Oko przez Dolinę Pięciu Stawów. I ta szarlotka, która nigdzie indziej tak nie smakuje...

    OdpowiedzUsuń
  53. Ja w tym roku byłam pierwszy raz w Zakopanem, ale nie dotarłam nad Morskie Oko. Koniecznie muszę wrócić. Piękną mieliście wyprawę.
    Pozdrawiam.
    http://lifegoodmorning.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  54. Uwielbiam tatry jesienią :)

    Zerknij http://maadeleinefashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  55. Czy to nie fantastyczne móc kochać ludzi, ponieważ są do nas podobni, ale jednocześnie różni? To pewien paradoks, lecz takim okazuje się całe życie - pełnym zaprzeczeń.
    Patrz ilu ludzi na świecie a każdego coś z sobą łączy.. Przecież każdy z nas ma inne zainteresowania, lubi inną muzyke czy jedzenie a jednak wielu z nas może to samo o sobie powiedzieć (jak my) :)
    Zastanawiałam się czy napisac taki post długo o tym jaka jestem (bo szczerze chronie swoją prywatność i jedyne co chcę pokazywać na blogu to ciuchy) ale nie żałuje ze to napisałam.. choć troche się dziwie że nie ma hejterów. Generalnie jak mówię co myśle to mi nie wychodzi na dobre. zawsze znajdzie się grono krytykujących mnie ludzi.
    Pozdrawiam i miłego dnia podobna do mnie dziewczyno

    OdpowiedzUsuń
  56. Śliczne zdjęcia <3
    .
    .
    A u mnie giveaway z firmy choise.com
    Co powiesz na obs za obs ?
    Czekam na odp. u mnie ;
    Możesz kliknąć w baner sklepu Sheinside? I linki w tym poście ?
    Chcesz zrobić post promujący u mnie a ja u ciebie pisz do mnie w komentarzu :)
    ♥ ♥ ♥♥ ♥ ♥ http://sawanowska.blogspot.com/ /♥ ♥♥ ♥ ♥

    OdpowiedzUsuń
  57. super notka :)

    nicoolblog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  58. Piękne zdjęcia!
    Jak ja chce znowu w Tatry :(
    Ale to już chyba będzie noworoczne marzenie :>

    OdpowiedzUsuń
  59. Zazdroszczę cudownych zdjęć i w ogóle wyjazdu w Tatry.
    Mi od jakiegoś czasu również marzy się taki górski wyjazd
    i mam nadzieję, że w przyszłości się tam wybiorę.
    Pozdrawiam serdecznie! :)

    moje-kolorowe-marzenia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. :)
Jeśli możesz, zostaw adres, będzie łatwiej mi się odwdzięczyć. :)
I nie pisz obs za obs, jeśli chcesz- zaobserwuj. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...