sobota, 20 października 2018

Zaczytana Madusia: wrześniowy stosik, czyli co przeczytałam we wrześniu.

       Połowa października już za nami i piękna złota jesień chyba też. Od wczoraj w Krakowie tylko mgła, ziąb i smog, czyli szara rzeczywistość. Mnie złapało przeziębienie i chyba jakieś przemęczenie organizmu, bo po prostu na nic nie mam od dawna ochoty i ciężko mi się zmobilizować do jakiegoś działania, stąd moja nieobecność w internetach. Ale co gorsza - w październiku przeżywam też totalną niemoc czytelniczą, więc przyszłomiesięczny post nie będzie zbyt obszerny. Jeśli chodzi o wrzesień, to przeczytałam w trakcie jego trwania czternaście książek, w tym aż dziewięć papierowych. :) Zapraszam na krótkie podsumowanie i ich mini recenzje. :)

wrześniowe zestawienie.

       Z racji faktu, że stosik książek papierowych jest dość okazały, to lista elektronicznych jest uboga i wynosi zaledwie pięć. I to od nich zacznę wrześniową listę:

   1) i 2) "Royal Królestwo ze szkła" + "Royal Kraina z jedwabiu" Valentina Fast (wyd. Media Rodzina) - to dwie książki, które pochłonęłam wracając z wakacji. Banalne historie, bardzo w stylu "Rywalek" K. Cass, ale niestety o wiele nudniejsze. I to w sumie chyba jedyna sensowna recenzja, bo nawet za bardzo nie wiem co na ten temat napisać, poza słowem "słabe". 4/10.  Ale mimo tak słabej oceny i tak sięgnęłam po tom trzeci. ;p

   3) "Podejdź bliżej" Rachel Abbott (wyd. Filia Mroczna Strona) str. 460 - naprawdę niezły thriller psychologiczny, dobra intryga i świetna lektura. Długo nie mogłam się przekonać do tej autorki, ale każda kolejna jej powieść mnie utwierdza w tym, że naprawdę warto się nad nią pochylić. 7/10.

   4) "Miłość i inne zadania na dziś" Kasie West (wyd. Feeria Young) str. 416 - to kolejna w ciągu ostatnich miesięcy młodzieżowa książka tej autorki przeczytana przeze mnie. I kolejna, którą czytało się bardzo przyjemnie, chociaż chwilami była dla mnie ciut banalna. Ale przyjemna lektura na jesienne popołudnie. :) 7/10.

   5) "Maria Konopnicka. Rozwydrzona bezbożnica" Iwona Kienzler (wyd. Bellona) str. 248 - sympatyczna biografia Konopnickiej, która naprawdę bardzo mi się podobała. Zastanawiałam się czemu wcześniej nie wpadła mi w łapki, bo sporo ciekawych rzeczy się dowiedziałam, a to bardzo cenię w biografiach. :) 7/10.

   6) "Drapieżny ród Piastów" Sławomir Leśniewski (wyd. Literackie) str. 450 - och, jakie to było dobre. :) Czytało się naprawdę świetnie, mnóstwo nowych wiadomości i to w temacie, jak mi się wydawało, dość mocno mi znanym. Szczerze polecam! :) 8.5/10.

   7) "Klątwa Przeznaczenia" Sylwia Dubielecka, Monika Magoska-Suchar (wyd. Novae Res) str. 812 - to, jak się okazało w trakcie lektury, książka dość kontrowersyjna. Mnie osobiście czytało się ją naprawdę świetnie, mimo jej grubości pochłonęłam ją w jeden weekend. I przy okazji dowiedziałam się, że warto jest mieć swoje zdanie i go bronić. ;) 9/10! I zaraz drugi tom. :)

   8) "Dwór Skrzydeł i Zguby" Sarah Maas (wyd. Uroboros) str. 848 - przed czwartym tomem postanowiłam sobie odświeżyć tom trzeci, który podoba mi się ciut mniej od drugiego, ale dalej wyciska ze mnie morze łez. 9/10. 

   9) "Moja Jane Eyre" Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows (wyd. SQN) str. 512 - to druga książka tego tria, która miesza w literaturze. I przyznam szczerze, że miesza całkiem nieźle, chociaż tytułowa dziewczyna wg mnie wcale nie odgrywa tutaj głównej roli. Ale lektura bardzo przyjemna, jeśli nie oczekuje się zgodności z pierwowzorem. Wtedy jest naprawdę niezła zabawa. :) 8/10.

   10) "Żniwiarz. Tom 3. Trzynasty księżyc" Paulina Hendel (wyd. Czwarta Strona) str. 448 - była to książka, na którą bardzo czekałam i chyba przez to poczułam się nieco rozczarowana w trakcie jej lektury. Ogólnie była dobra, ale jak dla mnie, zdecydowanie za dużo się działo, bohaterowie nie mieli chwili wytchnienia, ciągle coś/gdzieś/kogoś atakowało i kogoś trzeba było ratować. Brakowało mi spokojniejszych fragmentów, jakiś chwil wytchnienia, ale i tak była to naprawdę dobra historia. I dobrze, że będzie tom czwarty. <3 8,5/10.

   11) "Najszczęśliwsza" Max Czornyj (wyd. Filia Mroczna Strona) str. 420 - dobry kryminał Maxa, naprawdę niezły kawał lektury. Prawie do samego końca nie podejrzewałam takiego rozwiązania, które dość mocno mnie zaskoczyło. Szczerze polecam - 9/10!

   12) "W żywe oczy" JP Delaney (wyd. Otwarte) str. 424 - książka wzbudzająca skrajne emocje, bowiem wg niektórych to skrajne popłuczyny, zaś wg innych to niezły thriller. Osobiście zaliczam się do tej drugiej grupy, bo mój niezbyt wyrafinowany gust czytelniczy był wyjątkowo zachwycony tą lekturą. Początkowo miałam tylko problem z formą dialogów, przypominających sceny teatralne, ale dało się do nich szybko przyzwyczaić. A zakończenie mnie bardzo zaskoczyło, a to w książkach bardzo cenię. :) 8,5/10.

   13) "Kontratyp" Remigiusz Mróz (wyd. Czwarta Strona) str. 532 - to kolejna Chyłka, która mi się podobała. Chwilami nieco zbyt nieprawdopodobna, jak w przypadku wyprawy w Himalaje, ale dzięki temu wzięło mnie na lektury o tych górach. ;) I jak zawsze, zakończenie zaskakujące i sprawiające, że czekam na kolejny tom. :) 8/10.

   14) "Łowca. Sprawa Trynkiewicza" Ewa Żarska (wyd. Znak) str. 240 - to całkiem interesujący reportaż, chociaż po jego lekturze miałam uczucie niedosytu, że jednak ciągle coś nie pozostało wyjaśnione. Także 6/10.

       I to tyle na dzisiaj, wybaczcie, że tak krótko, ale jednak przy przeziębieniu i gorączce dość ciężko się skupić na jakimś sensowym pisaniu. ;)
~~Madusia.

3 komentarze:

  1. Matko, 14 książek w jeden miesiąc... Kiedyś mi się zdarzało, ale to było naprawdę dawno. Podziwiam i trochę zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O Trynkiewiczu bym przeczytala. Ale chcialabym tez zeby bylo od A do Z wyjasnione ;) pozdrawiam i zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Sporo tego. Przeczytałam z twojego wykazu tylko cztery pozycje.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy komentarz. :)
Jeśli możesz, zostaw adres, będzie łatwiej mi się odwdzięczyć. :)
I nie pisz obs za obs, jeśli chcesz- zaobserwuj. :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...