Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podsumowanie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 marca 2019

Zaczytana Madusia: lutowy stosik, czyli co przeczytałam w lutym.

       Piękna słoneczna niedziela przed nami. Jest to jednak wyjątek od reguły, bo taki ten marzec mało wiosenny jest w Krakowie, a ja już nie mogę się doczekać cieplejszych dni - czytania w plenerze i weekendami na balkonie. :) Na razie głównie czytam na kanapie pod kocykiem, próbując oswoić Bobę, który ciągle boi się każdego gwałtowniejszego ruchu i pokłada mi się najczęściej wpychając swój zadek pod moją brodę. ;) Nie przedłużając jednak zbędnie, zapraszam Was do podsumowania lutowego stosiku, na którym znalazło się trzynaście pozycji.


niedziela, 24 lutego 2019

Zaczytana Madusia: styczniowy stosik, czyli co przeczytałam w styczniu.

       Początek nowego roku pod względem czytelniczym zaczął się całkiem nieźle. Udało mi się przeczytać czternaście książek, w tym sporą część z nowego dziedziny, jaką jest dla mnie himalaizm i ogólnie wspinaczka wysokogórska. Przyznam szczerze, że niewiele na ten temat wiedziałam, poza informacjami pojawiającymi się czasem w głównym nurcie, więc jak przeczytałam jedną książkę, to od razu sięgałam po kolejną. Dzięki Legimi jest to na szczęście możliwe bez większych kosztów, bo zdecydowałam się tam ostatnio na miesięczny abonament. I żeby nie przedłużać - zapraszam serdecznie do lektury. :)

niedziela, 20 stycznia 2019

Zaczytana Madusia: grudniowy stosik, czyli co przeczytałam we grudniu.

       Ostatni tydzień był koszmarny. Dawno już tak źle się nie czułam - zarówno pod względem psychicznym jak i fizycznym. Dawno nie czułam się tak, nawet nie wiem jakimi słowami wyrazić ten stan. Powoli, na szczęście, już mija i stabilizuje się. Duża w tym zasługa książek, którymi otaczałam się w ciężkich chwilach. O nich jednak opowiem później, bowiem dzisiejsza notka poświęcona będzie podsumowaniu tego, co udało mi się przeczytać w ostatnim miesiącu minionego roku. A kilka fajnych lektur wtedy też się trafiło. ;) Zapraszam do czytania. :)

poniedziałek, 31 grudnia 2018

Żeby 2019 nie był gorszy! :)

       Sylwester! Kończymy rok 2018 i z nadzieją witamy dzisiaj w nocy ten nowy - 2019! Witamy z nadzieją, że będzie dla nas łaskawy i wiarą, że nie będzie gorszy niż ten, który dzisiaj żegnamy. Osobiście nie mogę za bardzo narzekać na ostatnie trzysta kilkadziesiąt dni, bo w większości były to dla mnie dobre chwile, chociaż przeplatały się z tymi smutnymi. Trochę tylko w końcówce roku zaniedbałam blogaska, ale w ramach postanowień noworocznych (których w sumie nie robiłam od bardzo dawna, ale chyba warto do nich wrócić) odświeżam go i wracam do pisania z nowymi pomysłami. ;) Przez ten rok całkiem sporo fajnego materiału nazbierałam i chciałabym się nim tutaj wreszcie podzielić. Liczę, że mi się to uda. A Wam wszystkim z całego serduszka życzę wszelkiej pomyślności w tym nowym roku i spełniania kolejnych marzeń! I zapraszam na krótkie podsumowanie 2018! 

z nadzieją w przyszłość!

sobota, 20 października 2018

Zaczytana Madusia: wrześniowy stosik, czyli co przeczytałam we wrześniu.

       Połowa października już za nami i piękna złota jesień chyba też. Od wczoraj w Krakowie tylko mgła, ziąb i smog, czyli szara rzeczywistość. Mnie złapało przeziębienie i chyba jakieś przemęczenie organizmu, bo po prostu na nic nie mam od dawna ochoty i ciężko mi się zmobilizować do jakiegoś działania, stąd moja nieobecność w internetach. Ale co gorsza - w październiku przeżywam też totalną niemoc czytelniczą, więc przyszłomiesięczny post nie będzie zbyt obszerny. Jeśli chodzi o wrzesień, to przeczytałam w trakcie jego trwania czternaście książek, w tym aż dziewięć papierowych. :) Zapraszam na krótkie podsumowanie i ich mini recenzje. :)

wrześniowe zestawienie.

niedziela, 16 września 2018

Zaczytana Madusia: sierpniowy stosik, czyli co przeczytałam w sierpniu.

       "I znów upór, żeby powstać i znów iść i dojść do celu" - ostatnio niemal bez przerwy słucham Grechuty i jego świetnego wykonania piosenki "Ocalić od zapomnienia". Jest w tym tekście jakaś niesamowita magia, która zawiera się w pierwszym zdaniu tej notki. I dzisiaj właśnie tak miałam, że wstałam i miałam w sobie tyle zapału, żeby wreszcie ogarnąć te wszystkie sprawy, które od dawna spycham na samą krawędź świadomości i za które kompletnie nie chce mi się zabrać. A przecież trzeba. :) Nie można ciągle spoglądać wstecz, trzeba patrzeć z nadzieją prosto przed siebie. I po tej całej wyjątkowo osobistej, jak na mnie, mowie, chciałabym Was zaprosić na czytelnicze podsumowanie sierpnia. Jakoś tak weszło mi już w zwyczaj, że takie podsumowania powstają w połowie miesiąca, ale wiadomo - lepiej późno niż wcale. ;) W sierpniu wydawało mi się, że czytałam zdecydowanie mniej, ale jak tak to wszystko policzyłam na spokojnie, to i tak wyszło szesnaście pozycji. Także aż tak źle nie było. :)


niedziela, 19 sierpnia 2018

Zaczytana Madusia: lipcowy stosik, czyli co przeczytałam w lipcu.

       Wyjątkowo stresujący i męczący ten sierpień jest, więc nie odbiega od swojej corocznej normy. Obecnie najwięcej czasu poświęcamy naszej jedynej już żyjącej śwince morskiej, czyli Sancho, która od kilku tygodni boryka się ze zmianami nowotworowymi i co kilka dni pojawia się coś nowego, więc numer do weterynarza mamy praktycznie na szybkim wybieraniu. Na szczęście wreszcie sytuacja zaczyna się stabilizować, więc można nieco odetchnąć i zabrać się za nadrabianie zaległości, które w sierpniu naprawdę zrobiły się ogromne. Mimo iż już jesteśmy dawno za połową miesiąca, to dopiero teraz zabieram się za czytelnicze podsumowanie lipca. Przeczytałam wtedy aż siedemnaście książek, z czego pięć w wersji papierowej i dwanaście elektronicznych (i dalej wielbię Legimi <3), niestety nie wszystkie przypadły mi do gustu. O tym jednak poniżej - zapraszam do lektury!

sobota, 21 lipca 2018

Zaczytana Madusia: czerwcowy stosik, czyli co przeczytałam w czerwcu.

       Uff, wreszcie piękny i słoneczny weekend. Idealny na ogarnianie zaległości, bo trochę ich w ostatnim czasie się narobiło, a przez deszczową pogodę kompletnie byłam do niczego i totalnie nic mi się nie chciało. Wystarczyło jednak, że zaświeciło słońce i od razu pojawiły się miliony endorfinek i zapał i chęci do działania. ;) Z tej okazji postanowiłam wysprzątać mieszkanie (bo przecież sobota to dobry termin na to), a w przerwie napisać wreszcie czytelnicze podsumowanie czerwca, bo przecież już za kilkanaście dni będzie sierpień (btw. najbardziej nielubiany przeze mnie miesiąc w roku). Żeby Was zachęcić do dalszego czytania dodam tylko, że działo się dużo przez ten czerwiec. ;) 



niedziela, 10 czerwca 2018

Zaczytana Madusia: majowy stosik, czyli co przeczytałam w maju. :)

       Tegoroczna wiosna to jest wyjątkowo letnia i trochę się obawiam co to będzie się działo z temperaturą w ciągu tych wakacyjnych miesięcy. Przyznam szczerze, że w takim upale dość średnio funkcjonuję i głównie kryję się w zaciszu mieszkania i zaczytuję się kolejnymi książkami. ;) I nawet w przypadku tak zajętego miesiąca jakim był maj trochę tych książek pochłaniam. ;) W zeszłym miesiącu wyszło ich piętnaście i sama jestem zaskoczona, że aż tak dużo. ;) Ale tak to bywa, gdy się ma ich tak wiele, a wszystkie bardzo ciekawe. ;) W sumie ostatnio mam to szczęście, że nie natrafiam na naprawdę słabe książki, tylko sięgam po te, które mają szanse mi się spodobać i w maju tak dokładnie było. Zapraszam Was na pierwsze w historii blogaska (mam nadzieje, że nie ostatnie ;p) czytelnicze podsumowanie miesiąca. :) 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...