Kiedy Tomasz zapytał się mnie, czy nie pojechałabym z nim na jeden dzień do Zagrzebia, bo mają tam spotkanie służbowe, długo się nie wahałam. Już wcześniej chciałam, żebyśmy się tam wybrali, ale jednak zawsze woleliśmy jechać prosto nad morze albo już do domu. Stwierdziłam więc, że to pewnie jedyna szansa, żeby móc zobaczyć stolicę Chorwacji z bliska. I to akurat udało się, chociaż nie wszystko poszło tak jak zakładaliśmy przed wyjazdem.
Z Krakowa do Zagrzebia jest nieco ponad osiemset kilometrów, drogą przez Czechy, Austrię i Słowenię. Z przerwami trasa zajęła nam około dziewięciu godzin i mniej więcej na dziewiętnastą byliśmy już w stolicy Chorwacji. Za bardzo nam się nie spieszyło, bo spotkanie mieli dopiero następnego dnia rano. Korzystając z okazji, wyruszyliśmy jeszcze wieczorem na mały spacer do centrum Zagrzebia, żeby obejrzeć miasto i coś zjeść. Mimo stosunkowo późnej pory temperatura nie chciała zejść poniżej trzydziestu stopni, dlatego nawet taki krótki spacer wykończył nas dość mocno. Siedliśmy sobie na zimne piwo w jednym z ogródków znajdujących się na niezwykle imprezowej ulicy Bogovićeva, po czym wróciliśmy do hotelu, mijając po drodze przepiękną bryłę Chorwackiego Teatru Narodowego.
Rano Tomasz z koleżanką pojechali na spotkanie, a ja rozpoczęłam samotne zwiedzanie Zagrzebia od wizyty na Zagrebački Glavni kolodvor, czyli Dworcu Głównym. Plan początkowy był taki, że samotnie zwiedzam dolną część miasta, a później w trójkę zwiedzamy razem górną część. Zakładaliśmy, że spotkanie pójdzie w miarę szybko i maksymalnie po trzech godzinach będziemy mogli razem podziwiać miasto.
Po wizycie na dworcu szłam prosto przed siebie, przepięknym pasem zieleni, będącym częścią zielonej podkowy miasta, którą otoczona jest część centrum. Robi to niesamowite wrażenie, bowiem taka przestrzeń i tyle zieleni w samym centrum nie zdarza się w polskich miastach zbyt często. Niby Kraków ma swoje Planty, ale zdecydowanie daleko im do tego co można znaleźć w Zagrzebiu.
Na wprost dworca mieści się okazały pomnik króla Tomisława (generalnie Chorwaci bardzo lubią przeróżne pomniki, bo można ich napotkać naprawdę ogromną ilość, co też będzie widoczne na zdjęciach), zaś za nim znajduje się Pawilon Sztuki z końca XIX wieku. Kawałek dalej zaś wznosi się równie piękny budynek Chorwackiej Akademii Nauki i Sztuki, za którą znajduje się najstarszy z parków w zagrzebskiej podkowie - Zrinjevac ze stuletnimi platanami i pawilonem muzycznym pośrodku, a także stacją meteorologiczną. Dzięki niej dowiedziałam się, że w Zagrzebiu przed godziną dziesiątą rano były już trzydzieści trzy stopnie ciepła. A to był dopiero początek. ;)
Jako następny punkt swojej prywatnej wycieczki, odwiedziłam najbardziej znany targ w Zagrzebiu pod gołym niebem, czyli Targ Dolac. Kręciło się tutaj mnóstwo ludzi, a w powietrzu unosiło się jeszcze więcej zapachów, które mieszając się ze sobą tworzyły iście zawrotną mieszankę. Do tego jeszcze coraz bardziej potęgujący się upał i zaduch. Niemniej, trochę czasu na targu spędziłam, nawet miałam ochotę zakupić nieco świeżych owoców, jednakże perspektywa noszenia ich przez kilka godzin, skutecznie mnie od tego odwiodła.
Nad targiem, ale też i nad całym miastem, góruje najwyższa budowa sakralna w Chorwacji, którą jest Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Od wielu lat jest w renowacji, toteż niestety na jednej z jej dzwonnic widoczne są rusztowania. A szkoda, bo zapewne prezentowałaby się jeszcze piękniej i dostojniej bez nich. Przed frontem katedry znajduje się kolumna maryjna, która w pełnym słońcu wyglądała jakby była zrobiona ze złota. O dziwo, teren przed katedrą był właściwie pusty, co nieco mnie zaskoczyło, bowiem doświadczenia przede wszystkim z Włoch pokazują, że jest to zwykle najbardziej popularny teren. Tutaj było zupełnie inaczej. ;)
Rano Tomasz z koleżanką pojechali na spotkanie, a ja rozpoczęłam samotne zwiedzanie Zagrzebia od wizyty na Zagrebački Glavni kolodvor, czyli Dworcu Głównym. Plan początkowy był taki, że samotnie zwiedzam dolną część miasta, a później w trójkę zwiedzamy razem górną część. Zakładaliśmy, że spotkanie pójdzie w miarę szybko i maksymalnie po trzech godzinach będziemy mogli razem podziwiać miasto.
![]() |
neoklasycystyczny budynek dworca. |
Po wizycie na dworcu szłam prosto przed siebie, przepięknym pasem zieleni, będącym częścią zielonej podkowy miasta, którą otoczona jest część centrum. Robi to niesamowite wrażenie, bowiem taka przestrzeń i tyle zieleni w samym centrum nie zdarza się w polskich miastach zbyt często. Niby Kraków ma swoje Planty, ale zdecydowanie daleko im do tego co można znaleźć w Zagrzebiu.
Na wprost dworca mieści się okazały pomnik króla Tomisława (generalnie Chorwaci bardzo lubią przeróżne pomniki, bo można ich napotkać naprawdę ogromną ilość, co też będzie widoczne na zdjęciach), zaś za nim znajduje się Pawilon Sztuki z końca XIX wieku. Kawałek dalej zaś wznosi się równie piękny budynek Chorwackiej Akademii Nauki i Sztuki, za którą znajduje się najstarszy z parków w zagrzebskiej podkowie - Zrinjevac ze stuletnimi platanami i pawilonem muzycznym pośrodku, a także stacją meteorologiczną. Dzięki niej dowiedziałam się, że w Zagrzebiu przed godziną dziesiątą rano były już trzydzieści trzy stopnie ciepła. A to był dopiero początek. ;)
Jako następny punkt swojej prywatnej wycieczki, odwiedziłam najbardziej znany targ w Zagrzebiu pod gołym niebem, czyli Targ Dolac. Kręciło się tutaj mnóstwo ludzi, a w powietrzu unosiło się jeszcze więcej zapachów, które mieszając się ze sobą tworzyły iście zawrotną mieszankę. Do tego jeszcze coraz bardziej potęgujący się upał i zaduch. Niemniej, trochę czasu na targu spędziłam, nawet miałam ochotę zakupić nieco świeżych owoców, jednakże perspektywa noszenia ich przez kilka godzin, skutecznie mnie od tego odwiodła.
Nad targiem, ale też i nad całym miastem, góruje najwyższa budowa sakralna w Chorwacji, którą jest Katedra Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Od wielu lat jest w renowacji, toteż niestety na jednej z jej dzwonnic widoczne są rusztowania. A szkoda, bo zapewne prezentowałaby się jeszcze piękniej i dostojniej bez nich. Przed frontem katedry znajduje się kolumna maryjna, która w pełnym słońcu wyglądała jakby była zrobiona ze złota. O dziwo, teren przed katedrą był właściwie pusty, co nieco mnie zaskoczyło, bowiem doświadczenia przede wszystkim z Włoch pokazują, że jest to zwykle najbardziej popularny teren. Tutaj było zupełnie inaczej. ;)
Po obejrzeniu katedry, ruszyłam prosto w gościnne progi ulicy Tkalčićeva, która powstała w miejscu potoku Medveščak. Jednak w połowie XX wieku potok został przykryty, a uliczka stała się centrum nocnego życia
Zagrzebia. Za dnia też nie szło się na niej nudzić, na każdym kroku można było znaleźć naprawdę urocze miejsca na chwilową posiadówkę. Z racji tego, że jeszcze mi się spieszyło (bo przecież spotkanie miało się niedługo skończyć), nie siadałam nigdzie, tylko przeszłam ją niemalże w całości, aby dostać się do schodów prowadzących do górnego miasta.
Wchodzenie po schodach w taki upał nieźle dawało w kość, konieczne były przystanki. Dzięki nim można było podziwiać już nieco panoramę dolnego miasta, chociaż jeszcze niewiele było widać. W drodze na górę przypomniałam sobie, że część górnego miasta ma ciągle oświetlenie gazowe, dlatego też zwróciłam uwagę na piękne lampy. Jednak nie one były moim celem w trakcie tej samotnej wyprawy.
Jako że mieliśmy tą część Zagrzebia zwiedzać wspólnie, poszłam prosto do miejsca, które mnie osobiście najbardziej zaintrygowało podczas zbierania informacji, co też takiego ciekawego można zobaczyć w stolicy Chorwacji. Tomasz nie wyraził chęci, by się tam wybrać, dlatego cieszyłam się, że mogę sama tam pójść. Tym miejscem było muzeum. Ale nie jest to typowe muzeum, powiedziałabym wręcz, że bardzo nietypowe. Przede wszystkim dlatego, że Muzeum Zerwanych Związków (po angielsku "Museum of Broken Relationships") tworzą ludzie, którzy wysyłają przeróżne rzeczy wraz z historiami swoich związków. I nie są to tylko historie miłosne, spotkać można również zerwane relacje między rodzicami a dziećmi. Muszę przyznać, że miejsce mnie bardzo poruszyło, część historii nawet mnie wzruszyła, a część eksponatów rozbawiła. W Internecie można znaleźć kilka historii, o których można poczytać w muzeum, jednak nie będę odbierała Wam tej przyjemności, najlepiej przeżyć to samemu. Jeszcze miałam na tyle szczęścia, że akurat trafiłam na lukę w zwiedzaniu, bowiem w większości sal wystawowych byłam zupełnie sama, dzięki czemu nie musiałam kryć się ze wzruszeniem. Generalnie jest to miejsce, które bardzo polecam. :)
Zmęczona wróciłam na ulicę Tkalčićeva, żeby spokojnie posiedzieć w knajpie nad szklanką zimnej coli i poczekać na powrót Tomasza. Niestety, spotkanie się przedłużało i koniec końców z dwóch/trzech godzin samotnego zwiedzania miasta zrobiło się prawie siedem, gdyż dopiero przed szesnastą wrócili. W międzyczasie zdążyłam już trzy razy umrzeć z gorąca, bowiem temperatura wahała się w granicach czterdziestu stopni. Problemem jednak było to, że mieliśmy tego dnia nocować już w Czechach, więc wspólne zwiedzanie trzeba było porzucić. I dlatego też po raz kolejny wędrowałam w miejsca,w których już byłam, aby zobaczyć to co wcześniej pominęłam. ;)
Czekała mnie kolejna wyprawa do górnego miasta, żeby wejść na wieżę. Tomasz szczególnie żałował, że tam nie udało mu się dotrzeć, bowiem do wież mamy dużą słabość. A ta tutaj bardzo by mu się spodobała, przede wszystkim dlatego, że zupełnie nie było na niej ludzi, zaś widoki były bardzo ładne. Nieźle prezentowały się góry tuż za Zagrzebiem.
Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że Zagrzeb jest tak pięknym miastem. Przede wszystkim jest w nim mnóstwo zieleni i przestrzeni, mimo iż w centrum większość budynków jest dość wysoka. Wiem, że mogłabym zobaczyć jeszcze więcej, ale początkowo ograniczał mnie czas, a później już zmęczenie, bo jednak czterdziestostopniowy upał nie jest wymarzoną pogodą do zwiedzania miasta. Niemniej, cieszę się, że tyle udało mi się zobaczyć. Zagrzeb jest na pewno niedocenianą stolicą, bo tak jak pisałam na początku, zwykle wszyscy jadą prosto nad morze, a mało kto się w nim zatrzymuje. A to błąd, bo naprawdę warto poświęcić mu chociażby jeden dzień. :)
Ps. A wczoraj minęły dwa lata od założenia bloga. :))
~~Madusia.
Wchodzenie po schodach w taki upał nieźle dawało w kość, konieczne były przystanki. Dzięki nim można było podziwiać już nieco panoramę dolnego miasta, chociaż jeszcze niewiele było widać. W drodze na górę przypomniałam sobie, że część górnego miasta ma ciągle oświetlenie gazowe, dlatego też zwróciłam uwagę na piękne lampy. Jednak nie one były moim celem w trakcie tej samotnej wyprawy.
Jako że mieliśmy tą część Zagrzebia zwiedzać wspólnie, poszłam prosto do miejsca, które mnie osobiście najbardziej zaintrygowało podczas zbierania informacji, co też takiego ciekawego można zobaczyć w stolicy Chorwacji. Tomasz nie wyraził chęci, by się tam wybrać, dlatego cieszyłam się, że mogę sama tam pójść. Tym miejscem było muzeum. Ale nie jest to typowe muzeum, powiedziałabym wręcz, że bardzo nietypowe. Przede wszystkim dlatego, że Muzeum Zerwanych Związków (po angielsku "Museum of Broken Relationships") tworzą ludzie, którzy wysyłają przeróżne rzeczy wraz z historiami swoich związków. I nie są to tylko historie miłosne, spotkać można również zerwane relacje między rodzicami a dziećmi. Muszę przyznać, że miejsce mnie bardzo poruszyło, część historii nawet mnie wzruszyła, a część eksponatów rozbawiła. W Internecie można znaleźć kilka historii, o których można poczytać w muzeum, jednak nie będę odbierała Wam tej przyjemności, najlepiej przeżyć to samemu. Jeszcze miałam na tyle szczęścia, że akurat trafiłam na lukę w zwiedzaniu, bowiem w większości sal wystawowych byłam zupełnie sama, dzięki czemu nie musiałam kryć się ze wzruszeniem. Generalnie jest to miejsce, które bardzo polecam. :)
![]() |
można było zostawić swój ślad w księdze bądź na ścianie. |
Do górnego miasta można dostać się nie tylko schodami, ale także kolejką, na którą jednak się nie wybrałam. Ale muszę przyznać, że wyglądała bardzo fajnie. ;) Zaraz obok górnej stacji kolejki znajduje się Wieża Lotrščak, na którą mieliśmy wejść razem z Tomaszem, toteż teraz ją zostawiłam w spokoju. Wracając na dolne miasto, zahaczyłam jedynie o Kościół św. Marka, który wyróżnia się na tle innych niesamowitą mozaiką na dachu.
![]() |
Wieża Lotrščak. |
![]() |
kościół św. Marka. |
Zmęczona wróciłam na ulicę Tkalčićeva, żeby spokojnie posiedzieć w knajpie nad szklanką zimnej coli i poczekać na powrót Tomasza. Niestety, spotkanie się przedłużało i koniec końców z dwóch/trzech godzin samotnego zwiedzania miasta zrobiło się prawie siedem, gdyż dopiero przed szesnastą wrócili. W międzyczasie zdążyłam już trzy razy umrzeć z gorąca, bowiem temperatura wahała się w granicach czterdziestu stopni. Problemem jednak było to, że mieliśmy tego dnia nocować już w Czechach, więc wspólne zwiedzanie trzeba było porzucić. I dlatego też po raz kolejny wędrowałam w miejsca,w których już byłam, aby zobaczyć to co wcześniej pominęłam. ;)
![]() |
ulica Krwawy Most, będąca kiedyś prawdziwym mostem. ;) |
Czekała mnie kolejna wyprawa do górnego miasta, żeby wejść na wieżę. Tomasz szczególnie żałował, że tam nie udało mu się dotrzeć, bowiem do wież mamy dużą słabość. A ta tutaj bardzo by mu się spodobała, przede wszystkim dlatego, że zupełnie nie było na niej ludzi, zaś widoki były bardzo ładne. Nieźle prezentowały się góry tuż za Zagrzebiem.
![]() |
kościół św. Marka. |
Na samo zakończenie swojej (jak się okazało w całości) samotnej wycieczki po Zagrzebiu, skierowałam swoje kroki na główny i zarazem największy plac dolnego miasta, jakim jest plac bana Josipa Jelačicia. Mieści się na nim dostojny pomnik tego, którego imię nosi plac. Zaraz za nim rozpoczyna się wielka handlowa ulica Ilica , przy której znajduje się mnóstwo sklepów, a także dolna stacja kolejki do górnego miasta.
![]() |
schodząc z wieży do dolnego miasta można spotkać takiego uroczego pana na ławeczce. :) |
![]() |
widok na plac, po prawej stronie pomnik, a w oddali ulica Ilica. |
![]() |
pomnik Josipa Jelačicia. |
![]() |
widok na wieże katedry. |
~~Madusia.
Gratuluję drugiej rocznicy blogowania!
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję za odświeżenie wspomnień. I mnie spodobał się Zagrzeb.
Madusiu, mamy wiele wspólnego. Podobnie jak Ty, uwielbiam poznawać nowe miejsca, wędrować po targach i wchodzić na wszystkie wieże dostępne dla turystów.
Jak zwykle bardzo ciekawy post z cudownymi zdjęciami.
Pozdrawiam serdecznie:)*
Piękny Zagrzeb. Mam stamtąd pocztówkę, która jest moją jedyną z Chorwacji :) O tak, wieże, targi - to coś co lubię i chętnie tam zaglądam. Upały - ostatnio będąc w Przemyślu o 9 rano było ok. 30 stopni i mam dość schodów, podejść, które kompletnie mnie wykończyły w tym upale... ale i tak było warto :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
I właśnie my też popełniliśmy ten sam błąd, ze now zatrzymalismy sir w tak pięknej stolicy, ale tak to już bywa jak się jeździ w 4 rodziny i część osób chce a część nie... Jestem pod wrażeniem, bo zawsze uważałam Chorwację za niczym niewrozniajacym się państwem, a tu proszę: tyle dobroci w jednym miejscu. dodatkowo niesamowicie podoba mi się Twój styl pisania. Opisujesz to wszystko w tak przyjemny i ciekawy sposób ze az chcę się czytać dalej :) (a ja uwielbiam podróże i relacje)
OdpowiedzUsuńI właśnie my też popełniliśmy ten sam błąd, ze now zatrzymalismy sir w tak pięknej stolicy, ale tak to już bywa jak się jeździ w 4 rodziny i część osób chce a część nie... Jestem pod wrażeniem, bo zawsze uważałam Chorwację za niczym niewrozniajacym się państwem, a tu proszę: tyle dobroci w jednym miejscu. dodatkowo niesamowicie podoba mi się Twój styl pisania. Opisujesz to wszystko w tak przyjemny i ciekawy sposób ze az chcę się czytać dalej :) (a ja uwielbiam podróże i relacje)
OdpowiedzUsuńI właśnie my też popełniliśmy ten sam błąd, ze now zatrzymalismy sir w tak pięknej stolicy, ale tak to już bywa jak się jeździ w 4 rodziny i część osób chce a część nie... Jestem pod wrażeniem, bo zawsze uważałam Chorwację za niczym niewrozniajacym się państwem, a tu proszę: tyle dobroci w jednym miejscu. dodatkowo niesamowicie podoba mi się Twój styl pisania. Opisujesz to wszystko w tak przyjemny i ciekawy sposób ze az chcę się czytać dalej :) (a ja uwielbiam podróże i relacje)
OdpowiedzUsuńAle tam pięknie! Nawet nie wiesz jak Tobie zazdroszczę takiej wycieczki. To muzeum Muzeum Zerwanych Związków bardzo mnie zaciekawiło :)
OdpowiedzUsuńSerdecznie zapraszam do mnie, poklikasz w linki u mnie w poście? Serdecznie dziękuję.
http://world-of-sandra-anna.blogspot.co.uk/2015/07/wspopraca-z-romwe.html
Jakie piękne widoki ! :)
OdpowiedzUsuńwww.roseoffashionblog.blogspot.com
I znowu widze Chorwacje. Ciągnie mnie tam caly czas, a jeszce na blogach co chwilkę, ahhh! Piekne zdjecia :) pozdrawiam i zapraszam :)
OdpowiedzUsuńGratuluję drugiej rocznicy blogowania. :)
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na powrotny post .
OdpowiedzUsuńhttp://angelikao-blog.blogspot.co.uk/2015/07/75-im-back-wrociam.html
Jak ja ci zazdroszczę tych wyjazdów, pięknie tam! :)
OdpowiedzUsuńleciak.blogspot.com
Ja też bym się nie zastanawiała! Nawet bym stanęła na rzęsach by w pracy jakoś mieć wolne by tylko pojechać.
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia i na pewno super wspomnienia, nie udało się Wam z Narzeczonym teraz, ale można następnym razem trochę razem pozwiedzacie :) ja tam sama nie lubię zapuszczać się w obce tereny bo mam koszmarną orientację z terenie :DD
OdpowiedzUsuńNigdy nie byłam w Zagrzebiu i szczerze mówiąc również nie spodziewałam się, że to tak piękne miasto, ale Twoja relacja i zdjęcia zachęcają do odwiedzenia tego miejsca:) Upały potrafią skutecznie uprzykrzyć zwiedzanie, chyba padłabym przy czterdziestu stopniach;)
OdpowiedzUsuńByłam w Chorwacji dwa razy, nie wiem czy jeszcze kiedyś tam pojadę. Przez Zagrzeb tylko przejeżdżałam, nic tam nie zwiedzałam. Wydawał mi sienie ciekawy, a teraz widzę jak bardzo się myliłam. Kojarzę, go tylko, ze źle oznakowanymi drogami, robotami bo chyba przez 40 minut w nim błądziłam.
OdpowiedzUsuńW tym roku planuję odwiedzić Chorwację więc czekam na kolejne wpisy :)!
OdpowiedzUsuńFaktycznie temperatura musiala dac ostro we znaki. Miasto na swoj sposob urocze :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Zazdroszczę wycieczki *.* Piekne zdjęcia ;D
OdpowiedzUsuńZapraszam na mojego bloga Blog <--- klik ! klik !
Zawsze chciałam odwiedzić Chorwację, widziałam na zdjęciach jak pięknie wygląda. Najbardziej jednak przekonuje mnie pogoda- zawsze jest słonecznie i ciepło. Musze się wreszcie wybrać :)
OdpowiedzUsuńhttp://ederta.blogspot.com/
pięknie tam jest! J mam Chorwację na swojej liście,w tym roku pewnie nie wyrobię się, by tam jechać, ale za rok obowiązkowo!:)
OdpowiedzUsuńSandicious
Byłam w Chorwacji dwa razy, pamiętam że kiedyś ok. 23 postanowiliśmy pojechać na kolację do jakiejś restauracji :) Nie dało się przejechać ulicą, okazało się, że kraj, który w dzień wydaje się być nudny, w nocy imprezuje :D
OdpowiedzUsuńhttp://unc0uth.blogspot.com/
Fantastyczne zdjęcia! Idealnie odają klimat miasta :) Że też tak późno znalazłam Twój blog <3 Bedę miała co czytać w bezsenne noce! Dzięki :)
OdpowiedzUsuńzdjęcia świetnie i miasto zachęcające:D
OdpowiedzUsuńWygląda super, chyba dodam do listy miast do odwiedzenia :) Najbardziej spodobał mi się ten targ :)
OdpowiedzUsuńhttp://the-blaack.blogspot.com/
Rzeczywiście piękne widoki. Zieleń w mieście zawsze cenię
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie mieliście okazji wspólnie pozwiedzać, ale taka samotna wycieczka też miała z pewnością pewien urok. To muzeum bardzo pomysłowe- nie wątpię, że sama bym się powzruszała ;)
Opowiastki Prawdziwe (klik)
Jak tam cudnie! W Chorwacji już byłam w tym roku, ale chętnie bym się wybrała znów. :)
OdpowiedzUsuńGratulacje z okazji rocznicy bloga!
Pozdrawiam,
Birginsen.
Ładnie tam :)
OdpowiedzUsuńBrawo za wspinanie się po schodach w taki upał, ale widać, że warto bo widoki piękne :)
vanillia96.blogspot.com
Cudowne zdjęcia, odzwierciedlają urok tamtych miejsc :)
OdpowiedzUsuńJak tam pięknie :)
OdpowiedzUsuńAle pięknie,zazdroszczę wyjazdu kochana:)))
OdpowiedzUsuńfajnie że zwiedzacie ja akurat nie przepadam, właśnie wróciłam z nad morza i z zabytków to niewiele
OdpowiedzUsuńhttp://jzabawa11.blogspot.com/
ślicznie tam!
OdpowiedzUsuń❤ blog
Piękna Chorwacja :))0
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com
Też zawszę chciałam wybrać się do Chorwacji. Fajny pościk ;)
OdpowiedzUsuńjak tam pięknie <3
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i cudownego tygodnia życzę ! :)
Anru,
Ja zwiedzanie stawiam wysoko nad plażowanie! Dlatego cieszę się, czytając takie posty :) W Chorwacji jeszcze nigdy nie byłam, ale miasto faktycznie piękne i jakieś takie w cieniu chorwackiego morza, niestety! Szkoda, że zwiedzałaś sama, chociaż taka forma zwiedzania ma swoje plusy - zatrzymujesz się gdzie chcesz i kiedy chcesz, jeśli coś Ci się podoba, zostajesz dłużej, jeśli nie, omijasz. Jedyny kompromis, jaki trzeba wypracować, to ze samym sobą ;) Najbardziej zafascynowało mnie to muzeum, muszę tam kiedyś pojechać, pierwszy raz słyszę o takiej tematyce, a brzmi, jak dla mnie, bardzo interesująco! Współczuję tego zwiedzania w upale i jednocześnie łączę się w bólu - również w ten sposób zwiedzałam Grecję, 14 km w samo południe zaliczone! Ogólnie zainspirowałaś mnie do zwiedzenia Zagrzebia, a jakoś nigdy nie myślałam o tym mieście :) Zdjęcia świetnie ilustrują całą wycieczkę!
OdpowiedzUsuńhttp://sloiczeknutelli.blogspot.com/
Ale miło było przeczytać ten post - w Zagrzebiu jeszcze nie byłam, ale to w końcu stolica, więc kiedyś na pewno tam zawitam! Zapewne również zajrzałabym do tego muzeum - nigdy o nim nie słyszałam, a to musi być niesamowite, choć pewnie i trochę przygnębiające doświadczenie. Weszłabym pewnie też na wieżę, bo uwielbiam oglądać miasto z góry. A, i te figurki mi się podobają!
OdpowiedzUsuńSzkoda, że byłaś skazana na samotne zwiedzanie - nikt nie mógł Ci zrobić zdjęć. Ale przynajmniej zobaczyłaś trochę miasta i wspomnienia są tylko Twoje. :)
Gratulacje z okazji dwóch lat prowadzenia bloga!
Bardzo urokliwe miasto. Dzięki za pokazanie :) Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńja bym się nie zastanawiała i jechała! jak nie teraz to kiedy :D
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawy blog :)
OdpowiedzUsuńzapraszam do siebie
www.roszpunkahair.blogspot.com :*
Bardzo ładne zdjęcia.
OdpowiedzUsuńSama chciałabym kiedyś pojechać.
Pozdrawiam. :)
Świetnie tam. Super fotki.
OdpowiedzUsuńU mnie nowy post, zapraszam.
http://odbicie-lustra.blogspot.com/
Pikne zdjęcia!! :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com
Jakoś też nigdy nie brałam pod uwagę odwiedzenia Zagrzebia... A chyba jednak warto się tam wybrać. Życzę kolejnych lat blogowania i wielu czytelników, a przede wszystkim wielu wspaniałych podróży :)
OdpowiedzUsuńHi.. Your blog is so good i love your post and images please keep on to post anymore i still waiting for new posts
OdpowiedzUsuńspesifikasi kamera gopro
Konya
OdpowiedzUsuńKayseri
Malatya
Elazığ
Tokat
7Z6WEO
görüntülüshow
OdpowiedzUsuńücretli show
1PMSVJ
https://titandijital.com.tr/
OdpowiedzUsuńçorum parça eşya taşıma
niğde parça eşya taşıma
kastamonu parça eşya taşıma
istanbul parça eşya taşıma
KAZ
siirt evden eve nakliyat
OdpowiedzUsuńadıyaman evden eve nakliyat
kastamonu evden eve nakliyat
artvin evden eve nakliyat
malatya evden eve nakliyat
ARW
maraş evden eve nakliyat
OdpowiedzUsuńmalatya evden eve nakliyat
ağrı evden eve nakliyat
elazığ evden eve nakliyat
aydın evden eve nakliyat
NFRG7H
05A81
OdpowiedzUsuńMuş Evden Eve Nakliyat
Edirne Parça Eşya Taşıma
Batman Evden Eve Nakliyat
Sivas Evden Eve Nakliyat
Kütahya Evden Eve Nakliyat
3458B
OdpowiedzUsuńKırşehir Evden Eve Nakliyat
Yalova Evden Eve Nakliyat
Zonguldak Lojistik
Kastamonu Parça Eşya Taşıma
Şırnak Evden Eve Nakliyat
550F2
OdpowiedzUsuńEdirne Lojistik
Muş Lojistik
Antalya Parça Eşya Taşıma
Bartın Lojistik
Bayburt Parça Eşya Taşıma
E2305
OdpowiedzUsuńorder parabolan
Kırklareli Evden Eve Nakliyat
Silivri Evden Eve Nakliyat
buy clenbuterol
turinabol for sale
Referans Kimliği Nedir
İzmir Evden Eve Nakliyat
halotestin for sale
Bingöl Evden Eve Nakliyat
684B0
OdpowiedzUsuńErzincan Şehirler Arası Nakliyat
AAX Güvenilir mi
Muğla Parça Eşya Taşıma
Ünye Parke Ustası
Coin Nedir
Balıkesir Şehirler Arası Nakliyat
Kocaeli Evden Eve Nakliyat
Samsun Evden Eve Nakliyat
Tekirdağ Şehirler Arası Nakliyat
1FC65
OdpowiedzUsuńÜnye Çelik Kapı
Van Evden Eve Nakliyat
Erzurum Şehir İçi Nakliyat
Kayseri Şehirler Arası Nakliyat
Diyarbakır Evden Eve Nakliyat
Antalya Lojistik
Mardin Evden Eve Nakliyat
Van Şehir İçi Nakliyat
Isparta Lojistik
AC5F5
OdpowiedzUsuńSincan Parke Ustası
Çerkezköy Boya Ustası
Erzurum Parça Eşya Taşıma
Tekirdağ Fayans Ustası
Elazığ Şehirler Arası Nakliyat
Mersin Şehirler Arası Nakliyat
Adana Lojistik
Sakarya Lojistik
Çerkezköy Televizyon Tamircisi
12C43
OdpowiedzUsuńEskişehir Parça Eşya Taşıma
Çorum Parça Eşya Taşıma
Kayseri Şehir İçi Nakliyat
Kocaeli Evden Eve Nakliyat
Ünye Kurtarıcı
Bilecik Evden Eve Nakliyat
Bitlis Lojistik
Apenft Coin Hangi Borsada
Anc Coin Hangi Borsada
B7ACC
OdpowiedzUsuńBursa Lojistik
Denizli Evden Eve Nakliyat
Sinop Şehir İçi Nakliyat
Ünye Asma Tavan
Ünye Çelik Kapı
Yenimahalle Boya Ustası
Ardahan Şehir İçi Nakliyat
Kripto Para Nedir
Nevşehir Evden Eve Nakliyat
EA22C
OdpowiedzUsuńKırklareli Evden Eve Nakliyat
peptides for sale
masteron for sale
Muğla Evden Eve Nakliyat
Ordu Evden Eve Nakliyat
order dianabol methandienone
Trabzon Evden Eve Nakliyat
Sinop Evden Eve Nakliyat
order pharmacy steroids
2E7AE
OdpowiedzUsuńbinance %20 indirim
87984
OdpowiedzUsuńreferanskodunedir.com.tr
B8B41
OdpowiedzUsuńreferans kodu
96689
OdpowiedzUsuńBitcoin Nasıl Oynanır
Coin Kazanma
Bitcoin Nasıl Kazanılır
Bitcoin Kazanma
Coin Nedir
Bitcoin Yatırımı Nasıl Yapılır
Yeni Çıkan Coin Nasıl Alınır
Yeni Çıkan Coin Nasıl Alınır
Paribu Borsası Güvenilir mi
8B826
OdpowiedzUsuńtelefonda sohbet
siirt görüntülü sohbet ücretsiz
ardahan rastgele görüntülü sohbet ücretsiz
canlı görüntülü sohbet
uşak canli sohbet
amasya ücretsiz sohbet uygulaması
parasız sohbet
yalova sesli sohbet sitesi
erzurum rastgele görüntülü sohbet ücretsiz
125B9
OdpowiedzUsuńsesli sohbet sitesi
çankırı canlı sohbet odası
Muğla Bedava Sohbet Uygulamaları
bitlis canli sohbet chat
en iyi görüntülü sohbet uygulamaları
rastgele sohbet
canlı ücretsiz sohbet
canlı görüntülü sohbet uygulamaları
uşak telefonda kızlarla sohbet
D34B5
OdpowiedzUsuńmanisa canlı sohbet sitesi
Ankara Canlı Görüntülü Sohbet Uygulamaları
Bitlis Bedava Sohbet
Bingöl Goruntulu Sohbet
bartın rastgele görüntülü sohbet
telefonda sohbet
urfa kadınlarla rastgele sohbet
telefonda kızlarla sohbet
Bayburt Mobil Sohbet Chat
E3E52
OdpowiedzUsuńArg Coin Hangi Borsada
Sui Coin Hangi Borsada
Shinja Coin Hangi Borsada
Pinterest Takipçi Satın Al
Referans Kimliği Nedir
Parasız Görüntülü Sohbet
Spotify Takipçi Satın Al
Youtube Abone Hilesi
Onlyfans Takipçi Satın Al
D151F
OdpowiedzUsuńphantom
safepal
arculus
dcent
satoshi
trust wallet
dappradar
yearn
poocoin
شركة مكافحة الحشرات بالاحساء Ib6FAhdCV3
OdpowiedzUsuń83C5A476D3
OdpowiedzUsuńinstagram takipçi satın al
341BB01AC6
OdpowiedzUsuńkadın takipçi satın al
Pubg New State Promosyon Kodu
Lords Mobile Promosyon Kodu
Türkiye Posta Kodu
Rise Of Kingdoms Hediye Kodu
Happn Promosyon Kodu
Google Haritalara Adres Ekleme
Dude Theft Wars Para Kodu
War Robots Hediye Kodu