Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warmińsko-mazurskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warmińsko-mazurskie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Żeby 2018 nie był gorszy! :)

         Tradycyjnie na zakończenie roku pisałam notkę podsumowującą, która teraz nieco się obsunęła w czasie i zamiast na koniec, będzie na początek nowego roku. ;) 2017 był dla mnie całkiem udany i dość mocno zakręcony, więc taka zmiana idealnie do niego pasuje. :) A od jutra już nie patrzymy wstecz, tylko przed siebie, bo znów głowę pełną marzeń, pomysłów i planów mam. Pytanie tylko jak z ich realizacją wyjdzie, gdyż ostatnio z czasem na wszystko mam mały problem, ale może w tym roku się uda. W końcu kupiłam sobie planner, więc może i zaplanować się coś uda! ;p A Wam wszystkim z całego serduszka życzę wszelkiej pomyślności w tym nowym roku i spełniania kolejnych marzeń! I zapraszam na krótkie podsumowanie ostatnich trzystu sześćdziesięciu pięciu dni. :))

w stronę słońca! 

niedziela, 27 sierpnia 2017

Magiczna Warmia: Dobre Miasto jest dobre! ;)

       Sierpień powoli dobiega końca, a wraz z nim mija kolejne lato. Wyjątkowo burzliwe, wyjątkowo pomotane, ogólnie wyjątkowe. Teraz siedzę sobie na podłodze, z laptokiem na kolanach, obok mnie buszują w klatce moje świntuchy - spokojna, leniwa niedziela. I właśnie w taki dzień chciałabym Was zabrać w odwiedziny do pewnego miasta, w którym nocowaliśmy zaledwie dwa tygodnie temu. Aż ciężko uwierzyć, że tak mało czasu minęło, bo osobiście mam wrażenie, jakbyśmy tam ze dwa miesiące temu byli. Jest to miasto z dumną nazwą, na którą w pełni zasługuje, jak się przekonaliśmy po krótkim tam pobycie. Zapraszam Was do Dobrego Miasta! ;)

niedziela, 20 sierpnia 2017

Magiczna Polska: migawki z Warmii i Mazur. :)

       Nie wiedziałam, że człowiek po trzydziestce jest permanentnie zmęczony. ;) Chociaż może się to bardziej wiązać z faktem, że przez ostatnie kilkanaście dni naprawdę sporo się działo, nawet te z założenia wolne dni nie do końca takie były. Ale tak się dzieje, gdy jedzie się w nieznane miejsce i chce się w krótkim czasie zobaczyć jak najwięcej. ;) Do tej pory bowiem na Mazurach bywałam jedynie od strony wody i część lądowa (nie wspominając już o Warmii) to dla mnie zdecydowanie terra incognita. Przygotowałam sobie zatem przed wyjazdem bogaty plan zwiedzania, który, o dziwo, udało nam się w całości (i nawet dorzuciliśmy coś więcej) zrealizować, ale skutkowało to właśnie totalnym zmęczeniem. Po powrocie do Krakowa były dwa szalone dni w pracy, teraz w weekend ciut odpoczywamy, aczkolwiek tak naprawdę to się chyba dopiero zrelaksuję w Chorwacji we wrześniu. ;) Ale żeby nie było, że ciągle marudzę, to dzisiaj pokażę Wam migawki z tego co udało nam się zobaczyć w tej bajkowej i sielskiej krainie jaką są Warmia i Mazury. :)

jezioro Juno. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...