Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stolice europejskie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stolice europejskie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 maja 2018

Czeska majówka: migawki z wyjazdu. :)

      Maj jest absolutnie moim najulubieńszym miesiącem, a tegoroczny ma szansę zasłużyć na miano najlepszego. ;) Na razie jednak nie chcę zapeszać, chociaż zaczął się wprost doskonale, bo byliśmy z wizytą u naszych południowych sąsiadów. Podróż po Czechach planowaliśmy od ponad trzech lat i dopiero w tegoroczną majówkę udało nam się część tych planów urzeczywistnić. :) I przyznam szczerze, że jestem totalnie oczarowana tym krajem i na pewno wrócimy tam jeszcze kiedyś, bo wszystkiego zobaczyć nam się nie udało. Dzisiaj chcę Wam pokazać kilkanaście migawek z tego, co zobaczyliśmy i zwiedziliśmy i o czym pewnie sporo jeszcze tutaj napiszę. :) Mam nadzieję, że zdjęcia spodobają się Wam równie mocno jak i mnie. :)

Praga - w tle Hradczany i Most Karola.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Hiszpańskie opowieści: sierpniowe migawki z Instagrama Madryt & Galicja.

          Wróciłam z wakacji! Ach, jakiż to smutny jest powrót, po niemalże dwóch tygodniach niesamowitych wrażeń, odkrywania pięknych miejsc, poznawania uroczych ludzi. Pierwszy raz od bardzo dawna byłam naprawdę szczęśliwa w swoje urodziny i bawiłam się wybornie. A wszystko to jest zasługą Tomasza i Hiszpanii do której mnie zabrał na te urodziny. Przez osiem dni udało nam się zobaczyć troszkę upalnego Madrytu, gdzie była nasza baza samolotowa i nieco więcej Galicji, gdzie odwiedzaliśmy najcudowniejszą hiszpańską rodzinę jaką kiedykolwiek poznałam. Dzięki temu charakter wyjazdu był nieco inny niż zwykle, można powiedzieć, że poznawaliśmy Galicję od środka - z punktu widzenia miejscowych. I zachwyciła mnie szalenie. A do tego mieliśmy sporo szczęścia, bo ani razu nie padało, co ponoć jest dość niespotykane. Widać moje zaklinanie pogody nadal działa całkiem sprawnie, mimo starszego już wieku. ;p Dzisiaj wyjątkowo nie będę się rozpisywała, bo ciągle jeszcze ogarniam się, ale za to przygotowałam instagramowy skrót całej wyprawy, który stosuję po każdym większym wyjeździe. I mam nadzieję, że tak jak poprzednie, ten też się Wam spodoba. :)

najpiękniejsze okno w Galicji - A Coruña


niedziela, 26 lipca 2015

Chorwackie opowieści: jeden dzień w Zagrzebiu.

       Kiedy Tomasz zapytał się mnie, czy nie pojechałabym z nim na jeden dzień do Zagrzebia, bo mają tam spotkanie służbowe, długo się nie wahałam. Już wcześniej chciałam, żebyśmy się tam wybrali, ale jednak zawsze woleliśmy jechać prosto nad morze albo już do domu. Stwierdziłam więc, że to pewnie jedyna szansa, żeby móc zobaczyć stolicę Chorwacji z bliska. I to akurat udało się, chociaż nie wszystko poszło tak jak zakładaliśmy przed wyjazdem.

piątek, 25 lipca 2014

Sentymentalnie: rocznica & The Tall Ships Races 2013 cz.I.

       Dzisiaj notka bardzo sentymentalna, bo i powód jest zacny- rocznica założenia bloga. Wszystko zaczęło się od pomysłu wyprawy na Tall Ships' Races, którą miałam opisać właśnie na tym blogu, ale nie do końca mi to wyszło. W sumie- wcale mi to nie wyszło, bo właściwie niewiele na ten temat napisałam. ;) A że przygoda była pierwszorzędna, to warto o niej opowiedzieć. :) Zanim jednak zacznę, chciałabym podziękować wszystkim za obecność, za rosnącą liczbę wyświetleń i obserwatorów, za coraz więcej pozytywnych komentarzy, które sprawiają, że to pisanie ma sens. Dziękuję i zapraszam. ;*


sobota, 23 listopada 2013

Złota czeska Praga. :)

       Czas biegnie do przodu jak szalony i w tym całym poplątaniu i zagmatwaniu brakuje mi ostatnio chwili wytchnienia. A kiedy wreszcie taka chwila się zdarza, to też nie wygląda tak jak powinna. I dlatego teraz powracam myślami do weekendu sprzed dwóch tygodni, gdy czas upływał mi beztrosko na zwiedzaniu Pragi.
      W stolicy Czech nigdy wcześniej nie byłam, a tyle już o niej słyszałam, że jak tylko nadarzyła się okazja, w postaci idealnego towarzystwa i długiego weekendu, to trzeba było ją wykorzystać bez większego zastanowienia. I tak właśnie się stało, dzięki czemu wylądowałam w Pradzie na prawie cztery dni. Pogoda nas nie rozpieszczała za bardzo, ale jak na niemalże połowę listopada, narzekać nie można było. A jeśli tylko zaczynał padać deszcz, to można było zasiąść w jakiejś knajpie bądź kawiarni i rozkoszować się tym co kuchnia czeska ma najlepszego (i nie jest to zdecydowanie piwny syr ;p).

kuchnia czeska z przymrużeniem oka. ;p

środa, 21 sierpnia 2013

Warszawa (jednak) da się lubić. :)

       Odkąd pamiętam, nigdy nie przepadałam za Warszawą. Zawsze tylko Kraków i Kraków i chociaż od kilku lat mieszkam tam i studiuję, to chyba jeszcze bardziej uwielbiam to miasto. Jednakże od jakiegoś czasu patrzę inaczej na Warszawę- coraz bardziej zaczyna mi się podobać, niestety brakuje mi okazji (a i czasu też), żeby pobyć w niej dłużej i moje wizyty zwykle trwają kilka/kilkanaście godzin. Podobnie było ostatnim razem, gdy przed wyjazdem do Rygi na TSR postanowiłam przyjechać kilka godzin wcześniej i trochę znowu po niej połazić. Pogoda była idealna do spacerów (no może ciut za gorąco, bo końcówka lipca jednak cechowała się szalejącym słupkiem rtęci w termometrach) i pierwsze dwie godziny radośnie tuptałam sobie po Starówce (bo Warszawa ma Starówkę, a Kraków Stary Rynek. ;p).


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...