Patrząc po tym co za oknem jest mi ciężko uwierzyć, że jeszcze dzisiaj rano siedzieliśmy w Mediolanie w pełnym słońcu. Dawno nie miałam tak gwałtownego przeskoku jak kilka godzin temu, gdy wysiedliśmy na płytę krakowskiego lotniska na Balicach. W Bergamo żegnało nas przecudownie błękitne niebo, pełne słońce i kilkanaście stopni na plusie, zaś w Krakowie dostaliśmy prosto w twarz zimnym wiatrem i śniegiem. Na szczęście te ostatnie cztery dni na długo zostaną w mojej pamięci i będą mi ogrzewać te chłodniejsze dni, a Lombardię będziemy wspominać szalenie pozytywnie i z uśmiechem, bo to kolejna piękna włoska kraina. Zapraszam do obejrzenia krótkich migawek z niej będących niejako wprowadzeniem do kolejnych opowieści. :)
![]() |
Bergamo- widok z fortu Rocca na Citta Alta. :) |